ZIOŁOLECZNICTWO, GALENIKA I MEDYCYNA NATURALNA

Wiśnie nadwiślanki regenerują po maratonie

Nasze ciało postrzega skrajnie intensywny wysiłek jako jedną z form stresu, czego wyjątkowo nie lubi.

Przy długich ćwiczeniach fizycznych powstają mikrouszkodzenia mięśni, a reakcja organizmu na tenże stres pogłębia je, czemu towarzyszy stan zapalny i zwiększone wydzielanie rodników tlenowych. Forsowne zajęcia – na przykład maraton – skutkują reakcjami ogólnoustrojowymi, zaś zawodnicy przez dłuższy czas odczuwają osłabienie oraz silną bolesność.

Żywność zasobna w substancje polifenolowe dzięki właściwościom antyoksydacyjnym i przeciwzapalnym może łagodzić dyskomfort oraz przyspieszać powrót do zdrowia i sił. Medycyna sportowa od dawna skupia swoją uwagę na wiśniach, które w badaniach faktycznie przyspieszają regenerację oraz zmniejszają nasilenie objawów związanych z bolesnością mięśni. Dotychczas poddawano testom produkty wytworzone z amerykańskiej odmiany Montmorency, ale na rynku pojawiają się ekstrakty dla sportowców na bazie naszej krajowej wiśni nadwiślanki (Vistula cherry). Nazwa ta jest chroniona na terenie UE od 2009 roku, zaś owoce wyróżniają się znacznym poziomem antocyjanów (>115 mg/100 g) i polifenoli – według niektórych źródeł wielokrotnie wyższym niż wiśnie Montmorency.

W lutowym wydaniu European Journal of Nutrition pojawił się artykuł oceniający wpływ suplementacji ekstraktem z wiśni nadwiślanki na zdrowie zawodników po maratonie.

Do udziału zrekrutowano biegaczy maratonu w Kielder – ostatecznie w badaniu wzięło udział 35 osób. Kryterium wykluczenia było palenie tytoniu, alergia pokarmowa oraz znane przewlekłe choroby układowe. Uczestnicy utrzymywali dietę i odnotowywali w dzienniku produkty o wysokim poziomie polifenoli (owoce, warzywa, soki). Jednocześnie poproszono ich o unikanie forsownych ćwiczeń oraz unikanie leków przeciwzapalnych i przeciwbólowych.

Zawodników losowo przydzielono ich do jednej z dwóch grup – otrzymującej kapsułki placebo oraz z wyciągiem wiśniowym z wiśni nadwiślanki. Schemat suplementacji to dwie kapsułki na dobę przez tydzień – cztery dni obejmowały czas przed maratonem, a trzy pozostałe to dzień maratonu i dwa dni odpoczynku. Kapsułki przyjmowane przed maratonem miały około dwukrotnie niższy poziom antocyjanów (68,4 mg/d vs 123,1 mg/d) i polifenoli (339,9 mg/d vs 611,9 mg/d), co miało na celu ocenę wpływu zwiększonej podaży tych grup czynnych na powysiłkową regenerację mięśni.

Uczestników kompleksowo przebadano na początku oraz pod koniec suplementacji – oceniano poziom maksymalnego skurczu dobrowolnego (MVC – siła jaką można wygenerować przy największym wysiłku), wynik skoku pionowego z fazą przeciwruchu (CMJ – ocena siły dolnych partii ciała), bolesność mięśni (DOMS), poziom kinazy kreatynowej oraz białka C-reaktywnego (hs-CRP).

Wprawdzie biegacze subiektywnie nie odczuwali większych zmian w swoim ciele (na przykład w poziomie bólu), to wyniki obiektywne wskazują na pozytywne i korzystne tendencje we wszystkich wymienionych wskaźnikach związanych z uszkodzeniami mięśni. Jednak najwyraźniejszy był duży spadek poziomu białka ostrej fazy, a więc markera stanu zapalnego. Wynik hs-CRP był aż o 1/3 niższy w grupie wiśniowej po 24 godzinach od maratonu, niż w grupie placebo – zauważalna różnica utrzymywała się także w kolejnej dobie, co wskazuje na silne działanie przeciwzapalne owoców.

Prac nad temat wpływu wiśni na organizm jest bardzo dużo, ale ich skuteczność zależy od poziomu antocyjanów i polifenoli, a w tym zakresie mogą występować duże różnice. Część z nich wskazuje, że suplementacja jest szczególnie efektywna, gdy wysiłek indukuje szczególnie silny stres metaboliczny, który pogłębia uszkodzenia mięśni. W innych testach stwierdzono, że wiśnie poprawiają parametry snu, który jest przecież kluczowy dla prawidłowej regeneracji ciała.

Sportowcy – jedzcie nasze wiśnie!

Czy obserwujesz mnie na Facebooku?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *