Tym razem wybrałem preparat, który może być już znany ze słyszenia – podczas zajęć i spacerów botanicznych, gdy tylko była ku temu okazja, opisywałem jego właściwości.
Phytodolor to lek bez recepty (status OTC), który jest dobrze znany w krajach niemieckojęzycznych i w zasadzie tylko w nich. Wprawdzie przygotowano dokumentację w języku polskim (i to już kilkanaście lat temu), ale debiut w naszych aptekach nie doszedł do skutku, z wielką szkodą dla wszystkich pacjentów.
Preparat opracowała firma Steigerwald Arzneimittelwerk GmbH, założona w 1951 roku. Pierwotnie zakład produkował środki homeopatyczne, ale w latach 60. skupiono się na ziołach i to z wielkimi sukcesami. Słynne krople Iberogast zostały wymyślone właśnie w laboratoriach Steigerwald; ponadto to tam opracowano Psychotonin – pierwszy lek na bazie dziurawca, oficjalnie zalecany przy łagodnych postaciach depresji, później zastąpiony przez markę Laif. W 2013 roku przedsiębiorstwo zakupił koncern Bayer, który kontynuuje wytwarzanie leków roślinnych stworzonych przez Steigerwald.
Czym jest Phytodolor? To krople doustne o ogólnym działaniu przeciwzapalnym i przeciwbólowym. Z galenowego punktu widzenia to nalewka złożona, którą bez większego trudu można odtworzyć w domowych warunkach. 100 ml Phytodoloru składa się z:
- 60 ml nalewki z kory i liści topoli osiki (Populus tremula)
- 20 ml nalewki z kory jesionu wyniosłego (Fraxinus excelsior)
- 20 ml nalewki z ziela nawłoci pospolitej (Solidago virgaurea)
Wszystkie przetwory wykonano na bazie etanolu 60%, w tej samej proporcji DER (1:1,5-2,5). Co ciekawe, w niemieckich ulotkach podkreśla się, że użyto ziół świeżych (frischer), zaś polska dokumentacja milczy w tym temacie. Finalnie nalewka zawiera 43-48% alkoholu.
Phytodolor jest pozycjonowany jako lek roślinny o działaniu przeciwreumatycznym – często podkreśla się, że jego skuteczność jest porównywalna z konwencjonalnymi farmaceutykami. Doświadczenia kliniczne z udziałem pacjentów udowodniły, iż terapia kompozycją nalewek łagodzi ból, dyskomfort i obrzęk (a przy okazji gorączkę) na tle ze zmian zwyrodnieniowych wcale nie gorzej niż diklofenak, piroksykam czy nawet indometacyna. U seniorów z niezbyt zaawansowanymi chorobami stawów, Phytodolor umożliwia zmniejszenie dawek leków przeciwbólowych z grupy NLPZ, a niekiedy pozwala na ich zupełne odstawienie.
W 2019 roku w czasopiśmie Phytomedicine przedstawiono wyniki badań laboratoryjnych nad właściwościami tego preparatu. Istotnie wykazano silny potencjał przeciwzapalny, wynikający z (1) obniżenia poziomu cytokin prozapalnych (w tym TNF-α) i (2) aktywności enzymu COX-2 oraz (3) hamowania translokacji podjednostki p65, niezbędnej do wywołania odpowiedzi zapalnej. Inne analizy podkreślają również rolę ograniczenia wytwarzania histaminy i leukotrienów oraz aktywności rodników tlenowych.
Pozytywne efekty stosowania Phytodoloru nie pojawiają się od razu, lecz dopiero po dwóch tygodniach kuracji. Na ogół nalewkę przyjmuje się w schemacie 3 razy dziennie po 30 kropli, ale w stanach cięższych dopuszcza się zwiększenie dozy do 40, a nawet do 60 kropli. Nie obserwuje się istotnych działań niepożądanych, aczkolwiek u osób wrażliwych mogą wystąpić dolegliwości żołądkowe.
Czy obserwujesz mnie na Facebooku?


Dodaj komentarz