Za oknami niewesoło: mokro i chłodno. Dlatego warto rozejrzeć się za tematami przyjemniejszymi, bardziej komfortowymi, związanymi z wyraźnie cieplejszymi rejonami świata.
Akurat tak się składa, że dostałem okólnik z informacją o stuleciu istnienia Farmakopei Brazylijskiej, co uświetniono publikacją nowego, już ósmego wydania (8ª Edição) tego lekospisu. Ponadto w najbliższą niedzielę odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich pomiędzy urzędującym Luizem Inácio Lulą da Silvą a pretendującym Fláviem Bolsonaro. Media z pewnością będą informować o tej zaciekłej rywalizacji, dlatego to doskonały moment, aby poszerzyć swoją wiedzę o tym kraju, na przykład przez bliższe zapoznanie się z brazylijskimi roślinami leczniczymi. Wprawdzie tamtejszą odmianę portugalskiego (jak i sam portugalski) rozumiem piąte przez dziesiąte dzięki uczęszczaniu na dobrowolny lektorat z hiszpańskiego, ale układ tekstu i podstawowe zwroty są na każdym kontynencie takie same…
Ósma Farmakopea Brazylijska to potężne, dwutomowe dzieło, liczące blisko 4000 stron, które przygotowała Agência Nacional de Vigilância Sanitária (Narodowa Agencja Nadzoru nad Zdrowiem), określana skrótowo jako Anvisa. Część poświęcona roślinom leczniczym: ich monografie oraz opisy prostych przetworów, znajduje się w tomie drugim (Plantas medicinais). Korpus ziół jest dosyć pokaźny, gdyż spis wymienia niemal 100 nazw, lecz zdziwią się ci, którzy oczekiwali wyłącznie grona rodem z niedostępnych ostępów Amazonii. Większość powszechnie używanych roślin leczniczych Brazylii jest nam doskonale znana, czy to z własnego podwórka, czy też z zielarnianych półek. Doprawdy, nie trzeba być lingwistą, aby zrozumieć takie hasła jak:
- Arnica, flor
- Calêndula, flor
- Cardamomo, semente
- Cratego, folha e flor
- Eucalipto, folha
- Genciana, rizoma e raiz
- Malva, flor
- Melissa, folha
- Plantago, folha
- Valeriana, rizoma e raiz
Oczywiście, niekiedy nawet pod znanymi nazwami kryją się botaniczne czy też fitoterapeutyczne ciekawostki, dlatego musimy uważniej przyjrzeć się poszczególnym wyjątkom.
ABACATEIRO, folia – Persea folium – to nic innego jak liść awokado, a właściwie liść smaczliwki wdzięcznej (Persea americana). Jest on standaryzowany na minimum 0,4% flawonoidów w przeliczeniu na apigeninę oraz przynajmniej 0,14% olejku eterycznego. Surowiec ma właściwości hipoglikemiczne i moczopędne, dlatego napary i mieszanki z liściem awokado są wykorzystywane w codziennej terapii cukrzycy typu 2, podwyższonego ciśnienia tętniczego, obrzęków oraz infekcji dróg moczowych. Uważa się, że mogą być pomocne (jako środek wspomagający) także przy obniżonym samopoczuciu i bezsenności.
ACÔNITO, raiz – Aconiti radix – czyli korzeń tojadu mocnego (Aconitum napellus), zawierający nie mniej niż 0,5% sumy alkaloidów wyrażonych jako akonityna, która niegdyś zyskała sławę skutecznego środka skrytobójczego. Obecność tojadu w Farmakopei to zapewne ukłon w stronę branży homeopatycznej, bardzo silnej w Brazylii. Aczkolwiek niezwykle doświadczony i sprawny fitoterapeuta mógłby użyć tego surowca do uśmierzenia bardzo silnego bólu (nowotworowego, nerwobólowego, poamputacyjnego), jak i przy dokuczliwym kaszlu, gdy zawodzą inne, łagodniejsze środki. Preparaty tojadowe stosowane miejscowo mogłyby być skuteczne w terapii łysienia, zwłaszcza łysienia plackowatego.
ALHO, bulbo – Allii sativi bulbus – dobrze nam znana cebula czosnku pospolitego (Allium sativum). Zapewne każdy doskonale zna walory lecznicze czosnku, ale ośmielę się podnieść kwestię jakościową. W Brazylii wymaga się, by był on suszony w temperaturze poniżej 65°C lub liofilizowany oraz pozbawiony korzeni, łodygi (piętki), jak i liści ochronnych (łusek). Czosnek do celów terapeutycznych nie może zawierać mniej niż 0,45% allicyny. Podobne standardy przyjęto w Farmakopei Europejskiej, lecz tam czosnek musi być dodatkowo sproszkowany, co w Brazylii nie jest wymagane.
AMEIXA, fruto – Prunum fructus – po prostu… śliwki ze śliwy domowej (Prunus domestica). Smaczne, zdrowe, lekko rozwalniające – czegoż chcieć więcej? Zgodnie z wymaganiami lekospisu, muszą zawierać nie mniej niż 0,008% kwasu chlorogenowego w suchej masie. Nie wskazano żadnego konkretnego taksonu, więc wymóg ten dotyczy różnych odmian botanicznych: i lubaszek, i renklod, i węgierek…
ANGICO, casca – Anadenantherae cortex – paskudnie długa nazwa łacińska dla surowca pozyskiwanego z Anadenanthera colubrina, niekiedy określanego jako „cebil”. To drzewo z rodziny bobowatych (Fabaceae), które dostarcza nasion zawierających bufoteninę: są one wykorzystywane pod nazwą „yopo” w charakterze halucynogenu przez niektóre plemiona Ameryki Południowej w rytuałach religijnych. Kora – badana na zawartość garbników (minimum 6%) i katechiny (co najmniej 0,19%) – ma działanie „lżejsze”, bo tylko ściągające i przeciwkrwotoczne – można ją porównywać pod względem zastosowania z korą dębową.
AROEIRA, casca – Schinus terebinthifolii cortex – drzewo to nie ma polskiej nazwy. Jest całkiem podobne do schinusa peruwiańskiego (Schinus molle), dostarczającego czerwonawych owoców o ostrym smaku, które są lepiej znane jako pieprz czerwony. Rzecz w tym, że owoce z „molle” określa się jako pieprz peruwiański, zaś z „terebinthifolii” jako brazylijski. Jednakże w tym przypadku raczej interesuje nas kora, standaryzowana na garbniki (minimum 8%), katechinę (przynajmniej 0,65%) i kwas galusowy (co najmniej 0,2%). Jest wykorzystywana przy problemach z żołądkiem (stany zapalne, wrzody) i układem trawiennym (zgaga, mdłości) oraz przy infekcjach układu oddechowego, jak i w problemach ze snem. W formie okładów i kąpieli jest używana jako środek gojący i antyseptyczny.
BARBATIMÃO, casca – Barbadetimani cortex – i tutaj próżno szukać polskiej nazwy botanicznej tego drzewa z rodziny bobowatych (Fabaceae). To niewielkie drzewo jest jednym z częściej wykorzystywanych w medycynie brazylijskiej, a to ze względu na zasobną w garbniki korę. Surowiec standaryzuje się na minimum 8% garbników w przeliczeniu na pirogalol, przy czym jednocześnie oczekuje się, iż kwasu galusowego winno być przynajmniej 0,2 mg/g a galokatechiny – 0,3 mg/g. Korą leczy się bóle i stany zapalne jamy ustnej i gardła, biegunkę, krwawe wybroczyny, upławy i problemy skórne. Jest bardzo przydatna przy stanach zapalnych miejsc intymnych, owrzodzeniach, a nawet wspomaga terapię rzeżączki. Ponadto używa się jej w pielęgnowaniu skóry tłustej oraz przy wypadających włosach.
Profesjonalna maść z korą barbatimão na zmiany zapalne:
- suchy ekstrakt wodny z kory – 5 g (DER 12-16:1 czyli 12-16 g kory na 1 g ekstraktu)
- glikol polietylenowy PEG 400 – 45,65 g
- glikol polietylenowy PEG 1500 – 18,13 g
- glikol polietylenowy PEG 4000 – 24,40 g
- glikol propylenowy – 15 ml
- woda oczyszczona – 15 ml
- metyloparaben (konserwant) – 0,2 g
- Faza A: Wymieszać suchy ekstrakt z wodą, glikolem propylenowym i metyloparabenem. Podgrzać w naczyniu do 85°C.
- Faza B: W drugim naczyniu zmieszać PEGi, również podgrzać do 85°C
- Do fazy B wlać fazę A, wymieszać, pozostawić do ostygnięcia, przełożyć do opakowania.
BAUNILHA, fruto – Vanillae fructus – tak dobrze znany nam owoc wanilii płaskolistnej (Vanilla planifolia). Tutaj rozważamy ją jako środek poprawiający smak i zapach (corrigens), dlatego głównym wymogiem jakościowym jest minimum 12% substancji wyekstrahowanych rozpuszczalnikiem (pozostałych po jego odparowaniu). Notabene idą święta Bożego Narodzenia i nieodłącznie związane z nimi wypieki: warto przygotować nalewkę waniliową (Tinctura Vanillae), która zastąpi nam sztuczny cukier waniliowy.
Tinctura Vanillae:
- wanilia, drobno posiekana: 20 g
- etanol 70% – 100 g
Macerować przynajmniej siedem dni, codziennie wstrząsając. Z uwagi na spodziewany korzystny wpływ tlenu na przetwór, dopuszcza się dłuższy kontakt surowca z alkoholem. Na takiej naleweczce można zrobić całkiem niezły, niegdyś farmakopealny, syrop kakaowy:
- kakao odtłuszczone – 50 g
- masło kakaowe – 10 g
- cukier – 800 g
- skrobia kukurydziana – 10 g
- nalewka waniliowa – 50 g
W 400 ml ciepłej wody rozmieszać kakao i skrobię kukurydzianą. Zagotować, dodać cukier i masło kakaowe, lekko podgrzewać przez 10 minut cały czas mieszając, wystudzić. Chłodny syrop rozmieszać ze wspomnianą nalewką waniliową, uzupełnić przegotowaną wodą do 1000 ml.
CARQUEJA, caule alado – Baccharis trimerae herbae – Baccharis po łacinie to komarnik, który należy do rodziny astrowatych (Asteraceae). Ten gatunek ma specyficzną morfologię, gdyż liście ma drobne i ledwie widoczne, a ich rolę przejęły błoniaste twory skrzydlasto rozciągające się wzdłuż łodyg. Części zielone (a więc ziele), standaryzowane na kwasy fenolowe (minimum 1,7% w przeliczeniu na kwas chlorogenowy), stosuje się jako zioło przeczyszczające i rozkurczające. Związki czynne mogą wpływać pobudzająco na pracę macicy oraz cykl miesiączkowy. Podkreśla się wielce prawdopodobne działanie kardioprotekcyjne i hepatoochronne, lecz uzyskanie takiego efektu w praktyce jest trudne ze względu na wyraźny walor rozwalniający.
CHAMBÁ, folha – Justicia pectoralis folium – czyli liście jakobinii, bo taką nazwę ma ten rodzaj, choć takson nie ma ustalonej nomenklatury polskiej. To niewielka, często płożąca się roślina o liliowych lub fioletowych kwiatkach, zasobna w kumarynę (w suszu co najmniej 0,2%), przez co odznacza się silnym, słodkawym zapachem. W fitoterapii brazylijskiej wykorzystuje się wodne wyciągi i syropy z chambá jako środki wykrztuśne, rozkurczające oskrzela i spazmolityczne – są chętnie stosowane przy uporczywym kaszlu, zapaleniu oskrzeli, różnorakich infekcjach czy astmie. W lecznictwie tradycyjnym kąpiele z ziela mają mieć działanie przeciwgorączkowe, a sokiem z liści leczy się afty i osłabione libido.
CHAPÉU-DE-COURO, folha – Echinodorus folium – liście żabienicy wielkokwiatowej z preferującej wilgotne środowisko rodziny żabieńcowatych (Alismataceae): takson może być rozpoznawalny przez akwarystów. Farmakopea Brazylijska wymaga od suszu co najmniej 2,8% pochodnych kwasu hydroksycynamonowego, w przeliczeniu na werbaskozyd. Żabienica rośnie na bagniskach, począwszy od Meksyku, aż do Brazylii. Wykonuje się z niej napary, które mają działanie hipotensyjne i rozwalniające. W medycynie południowoamerykańskiej uważa się ją za silny środek przeciwzapalny, przeciwreumatyczny oraz przyspieszający usuwanie kwasu moczowego.
CIPÓ-CABELUDO, folha – Mikania hirsutissima folium – liście mikanii, lecz dokładny epitet gatunkowy jest nieustalony w języku polskim. Surowiec standaryzowany na minimum 0,018% kwasu kaurenowego, który wykazuje potencjał przeciwzapalny, silny przeciwbakteryjny (wobec Gram-dodatnich) oraz rozkurczający mięśnie gładkie. W Brazylii wykorzystuje się ją jako środek moczopędny oraz hamujący albuminurię: ma poprawiać wydolność nerek, łagodzić reumatyzm oraz wspierać terapię schorzeń układu moczowego.
Czy obserwujesz mnie na Facebooku?


Dodaj komentarz