Na zewnątrz coraz zimniej, dlatego coraz częściej w naszych dzbanuszkach i zaparzaczach gości kłącze imbiru, które dzięki swojej ostrości wspaniale rozgrzewa.
Roślina ta odznacza się nader licznymi walorami prozdrowotnymi, a teraz dowiadujemy się o kolejnym, wielce interesującym i perspektywicznym aspekcie terapeutycznym.
Młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów (w skrócie MIZS) to – jak zresztą deklaruje nazwa – stan zapalny stawów o niejasnej przyczynowości na tle autoimmunologicznym, który trwa powyżej 6 tygodni oraz rozwinął się u osoby poniżej 16. roku życia. Wytwarzana ponadprzeciętna ilość płynu stawowego zasobnego w prekursory prozapalne sprzyja nie tylko uszkodzeniom stawów, a przez to narządu ruchu, lecz może nieść ze sobą powikłania ogólnoustrojowe, co utrudnia prawidłowy rozwój organizmu. Statystyki dotyczące tej choroby są rozbieżne w zależności od regionu i poziomu opieki zdrowotnej: możemy bezpiecznie przyjąć, iż pojawia się u co tysięcznego dziecka. Obecnie MIZS dzieli się na sześć podtypów – jednym z nich jest odmiana „skąpostawowa” albo „nielicznostawowa”, czyli obejmująca maksymalnie cztery stawy, zwykle kończyn dolnych (skokowy i kolanowy).
MIZS można łagodzić (czy wyleczyć – dyskusyjne), głównie za pomocą rehabilitacji połączonej ze środkami przeciwzapalnymi, zastrzykami dostawowymi albo lekami biologicznymi. W tym aspekcie rozważa się również rozmaite rośliny lecznicze, a jedną z nich jest właśnie imbir lekarski (Zingiber officinale), który dotychczas był rozważany raczej jako zioło przeciwwymiotne (antyemetyk) i stymulujące trawienie. Niemniej udowodniono, iż związki występujące w kłączu mogą wydatnie wpływać na przemiany kwasu arachidonowego oraz hamować wytwarzanie interleukiny 1β o charakterze pirogennym i aktywującym inne cytokiny prozapalne.
W letnim numerze czasopisma Avicenna Journal of Phytomedicine pojawił się artykuł irańskich naukowców, który podsumowuje wyniki randomizowanego, potrójnie ślepego badania klinicznego nad wpływem imbiru na przebieg skąpostawowego MIZS.
Badanie obejmowało dzieci w wieku 6-16 lat ze zdiagnozowanym skąpostawowym MIZS o ogólnie dobrym stanie zdrowia. Wykluczano pacjentów z chorobami układu krążenia, wątroby, dróg żółciowych lub innymi dolegliwościami reumatycznymi, jak i przyjmujących preparaty roślinne. Pod koniec usuwano również osoby nieprzestrzegające zaleceń dotyczących terapii imbirem.
Wyselekcjonowaną grupę 40 dzieci losowo przydzielono do jednej z dwóch podgrup – otrzymujących placebo lub kapsułki ze sproszkowanym wysuszonym imbirem (250 mg; oznaczona zawartość gingerolu). Preparaty przyjmowano dwa razy dziennie przez trzy miesiące. Jednocześnie kontynuowano standardowe leczenie (jeżeli takowe stosowano) naproksenem, prednizolonem czy też metotreksatem.
Efektywność kuracji weryfikowano za pomocą standardu ACR Pedi, który jest wykorzystywany w reumatologii pediatrycznej – na przykład ACR Pedi 30 (przyjęty jako punkt odniesienia) oznacza (upraszczając) 30% poprawę w minimum 3 z 6 kryteriach choroby. Wskaźnik ten obejmuje pomiary z użyciem skali analogowej VAS, ocenę samopoczucia, sprawność pacjenta, liczbę stawów z procesem zapalnym oraz z ograniczoną mobilnością, jak i wartość OB mierzonej za pomocą metody Westergrena.
Finalnie badanie ukończyło 38 pacjentów (po 19 w każdej podgrupy) o średniej wieku 10,3 roku; chłopcy stanowili równo połowę grupy. Po trzech miesiącach terapii imbirem, u 18 z 19 dzieci uzyskano nie tylko podstawową poprawę 30-procentową, lecz także 50-procentową (ACR-Pedi 50)! Standard 70-procentowy osiągnęło piętnaścioro dzieci (78,9%), a 90-procentowy (bardzo imponujący!) – aż dziewięcioro z nich! Dla porównania w grupie kontrolnej 30-procentową poprawę uzyskało tylko jedno dziecko (skuteczność: 5,3%). Liczba działań niepożądanych była niewielka – po jednym przypadku w każdej podgrupie, przy czym uznano za mało prawdopodobne, iż ich przyczyną były preparaty stosowane w eksperymencie.
Nie jest to jedyne doświadczenie wskazujące na korzystny wpływ imbiru przy problemach stawowych. W innym badaniu z udziałem 247 chorych udowodniono, iż imbir zmniejsza sztywność, poprawia zakres ruchu i łagodzi ból w stawach objętych zmianami, co ułatwia wykonywanie codziennych czynności oraz poprawia jakość życia (dawka – 255 mg wyciągu, dwa razy dziennie przez 6 tygodni). Inny test wykazał, że 500 mg sproszkowanego imbiru przez 3 miesiące wywołuje spadek poziomu wielu markerów zapalnych. Większa dawka – 750 mg mielonego imbiru dziennie przez 3 miesiące – spowodowała istotną poprawę stanu zdrowia przy reumatoidalnym zapaleniu stawów. Uznaje się, iż imbir jest zdolny do hamowania wytwarzania czynników prozapalnych (o czym wspomniałem) oraz migracji makrofagów i neutrofili, co przyczynia się do redukcji objawów oraz bólu.
Problemy ze stawami (zwłaszcza u dzieci)? Warto sięgnąć po imbir!
Czy obserwujesz mnie na Facebooku?


Dodaj komentarz