ZIOŁOLECZNICTWO, GALENIKA I MEDYCYNA NATURALNA

Kapusta na obrzmiałe piersi

Powszechnie wiadomo, że karmienie piersią jest najzdrowszym sposobem odżywiania dzieci, niosącym ze sobą rozliczne korzyści prozdrowotne, w tym także dla matek.

Niestety, zmiany fizjologiczne zachodzące w tracie ciąży i po porodzie, często skutkują rozwojem obrzęku – piersi stają się zaczerwienione, tkliwe, bolesne i nadwrażliwe. Dolegliwości dodatkowo pogłębiają nieprawidłowe techniki przystawiania dziecka oraz zbyt rzadkie i za krótkie karmienia. Nasilony, przedłużony obrzęk skutkuje problemami z wypływem mleka, a nawet zastojem pokarmu na tle fizjologicznym i hormonalnym (oksytocynowym). W skrajnych przypadkach schorzenie wymusza przejście na pokarm sztuczny, zaś u matek może rozwinąć się silny stan zapalny sutka albo ropień piersi.

W terapii wykorzystuje się głównie interwencje niefarmakologiczne: kąpiele, masaże, ultradźwięki oraz chłodne kompresy. Ponadto często poleca się przykładanie zimnych liści kapusty, które mają odznaczać się szybkim działaniem i wysokim profilem bezpieczeństwa dla matki i dziecka. Ponieważ kapusta zawiera liczne enzymy oraz cząsteczki na bazie siarki, miejscowa aplikacja może mieć właściwości oczyszczające, antyseptyczne i przeciwzapalne. Dzięki znacznemu uwodnieniu i strukturze, takie okłady przez dłuższy czas zachowują niską temperaturę oraz soczystą, kojącą teksturę. Ale czy tak będzie faktycznie?

W 2017 roku w czasopiśmie International Journal of Nursing Studies opublikowano pracę singapurskich badaczy, którzy porównywali doraźne rezultaty łagodzenia obrzęku piersi za pomocą zimnych kompresów żelowych oraz schłodzonych liści dobrze nam znanej kapusty głowiastej (Brassica oleracea var. capitata).

Do udziału w doświadczeniu zaproszono matki powyżej 21. roku życia; prawidłowo karmiące piersią; z przepełnieniem lub obrzękiem piersi, które rozwinęło się w ciągu 14 dni od porodu. Wykluczano osoby przyjmujące leki mogące wpływać na proces laktacji oraz mające schorzenia powodujące gorączkę albo ból. Ostatecznie do fazy randomizacji przystąpiło 228 uczestniczek podzielonych na trzy grupy: stosujące (1) okłady kapuściane, (2) kompresy żelowe lub (3) bez jakiejkolwiek interwencji (kontrola).

Wszystkie matki uzyskały opiekę konsultanta lub doradcy laktacyjnego, a przed porodem zostały poinstruowane na temat technik prawidłowego karmienia i zasad higieny. Okłady kapuściane wykonywano w następujący sposób: liście odcinano i pozbawiano twardych fragmentów, dokładnie opłukiwano zimną wodą i przekładano do woreczka strunowego, który umieszczano w lodówce (60 minut) lub zamrażarce (15 minut). Pełna sesja składała się z dwóch zabiegów – każdą pierś okładano na 2 godziny trzema dużymi liśćmi, zaś po upływie tego czasu następowała półgodzinna przerwa (2h-0,5h-2h). Każdorazowo używano nowych, świeżych liści. W podobny sposób aplikowano kompresy żelowe. Efektywność oceniano nasileniem symptomów obrzęku piersi po jednej pełnej sesji okładów.

Wstępna analiza danych wykazała, że zarówno okłady kapuściane, jak i kompresy żelowe skutecznie łagodzą dyskomfort, a wyniki obu metod są istotnie niższe niż w grupie kontrolnej, gdzie nie dokonano jakiekolwiek interwencji. Jednakże w grupie kapuścianej odnotowany poziom bólu po zabiegu stał się niższy, zaś po dwóch godzinach od zakończenia drugiego zabiegu (czyli pewien czas po pełnej sesji) był wyraźnie niższy niż u matek stosujących kompresy żelowe. Równocześnie okłady kapuściane pozwoliły na silniejsze zredukowanie twardości piersi we wszystkich mierzonych punktach czasowych (30 minut, 1 i 2 godziny po zabiegu), a uzyskane wyniki były lepsze niż przy użyciu kompresów żelowych. Ponadto uczestniczki grupy kapuścianej były najbardziej z rezultatów – poziom zadowolenia wyniósł aż 98,7%, podczas gdy w grupie żelowej to 81,4%, zaś w kontrolnej tylko 70,6%.

Według autorów badania, obecność substancji organicznych nasila leczniczy wpływ zimna oraz poprawia krążenie limfy w obrębie piersi, czego nie zapewniają kompresy żelowe. Miękka struktura kapuścianych liści pozwala na dokładne przylgnięcie do ciała, natomiast folia chroniąca wypełnienie silikonowe zachowuje pewną sztywność i nie jest tak elastyczna, a więc i dobrze dopasowana. Dlatego kompresy żelowe wprawdzie ograniczają ból po ich przyłożeniu dzięki oddawanemu zimnu, ale chłodna kapusta dodatkowo wpływa na twardość piersi i stopniowo niweluje ich obrzęk, co przekłada się na odczuwalną ulgę oraz wyższy poziom ukojenia.

Karmiące mamusie – na wszelki wypadek trzymajcie kapustę w lodówce!

Czy obserwujesz mnie na Facebooku?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *