ZIOŁOLECZNICTWO, GALENIKA I MEDYCYNA NATURALNA

Lawenda na mizofonię

Mizofonia to zaburzenie wynikające z nadwrażliwości na niektóre dźwięki, w szczególności wydawane przez ludzi: oddychanie, mlaskanie czy cmokanie.

Pojawienie się takich odgłosów w otoczeniu osób z mizofonią powoduje aktywację układu współczulnego odpowiadającego za działanie w warunkach stresu, co wyzwala irytację, gniew, a niekiedy agresję. Nierzadko pojawiają się symptomy somatyczne, na przykład wzmożone napięcie mięśni, silna potliwość, a nawet tachykardia i dolegliwości sercowe. Nieleczona może przekładać się na izolację społeczną, pogorszoną koncentrację w pracy i szkole, a ostatecznie do rozwoju objawów depresyjnych i lękowych. W terapii wykorzystuje się głównie metody psychoterapeutyczne, ale wciąż poszukuje się rozwiązań farmakologicznych, pozwalających na szybkie złagodzenie objawów. Stosowane selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny (SSRI) mają liczne efekty uboczne, dlatego coraz częściej zwraca się uwagę na rozwiązania naturalne i ziołowe, bezpieczniejsze i niekiedy równie efektywne. Wielokrotnie udowodniono skuteczność lawendy wąskolistnej (Lavandula angustifolia; zwanej również lawendą lekarską) w kontekście poprawy samopoczucia i czujności, wzmożenia koncentracji oraz redukcji objawów depresyjnych i lękowych.

W kwietniowym wydaniu czasopisma Journal of Psychiatric Research pojawi się artykuł poświęcony wpływowi terapii mizofonii przy wykorzystaniu naparu z kwiatów lawendy. Dzięki abstraktowi oraz dostępnemu omówieniu są znane najważniejsze fakty i informacje z tekstu.

Badanie kliniczne przeprowadzono w 2024 roku Turcji, na grupie 60 dorosłych osób z potwierdzonym rozpoznaniem mizofonii, czyli nadwrażliwości na pewne rodzaje dźwięków. Uczestników losowo podzielono na dwie grupy – kontrolną (brak interwencji) i lawendową. W tej ostatniej pacjenci przez 14 dni, dwa razy dziennie wypijali 300 ml naparu lawendowego sporządzonego z 2 g kwiatów zaparzanych przez 10-15 minut.

Objawy mizofonii uległy silnej, statystycznie i medycznie istotnej redukcji po 14 dniach przyjmowania przetworu lawendowego, podczas gdy w grupie kontrolnej nie zaobserwowano żadnych zmian. Jednocześnie napar pozwolił na wyraźną (również istotną) poprawę wyników w zakresie zmniejszenia depresji, lęku i gniewu oraz polepszenia jakości życia, co nie wystąpiło u osób, które nie przyjmowały żadnego preparatu.

To bardzo dobra informacja, gdyż pozwala rozszerza znany obszar zastosowania ziół – do tej pory nie spotkałem się z żadną pracą poświęconą fitoterapii akurat tego zaburzenia. Kwiaty lawendy już same z siebie wykazują dużą skuteczność, ale można poprawić, uskutecznić ich działanie poprzez nasilenia uczucia odprężenia i relaksu – proponuję taką mieszankę „mizofoniczną”:

  • kwiat lawendy – 60 g
  • kwiat pomarańczy – 20 g
  • liść rozmarynu – 20 g

Lawenda tonizuje pracę ośrodkowego układu nerwowego, ale nie działa otumaniająco. Ponieważ potwierdzono jej przydatność przy mizofonii, musi pełnić rolę wiodącą i dominującą. W wielu doświadczeniach z zakresu aromaterapii często „kontruje się” ją z pomarańczą, albowiem ma podobny charakter – działa wyciszająco, rozkurczająco i anksjolitycznie: udowodniono zasadność stosowania przy stanach depresyjnych dzięki wysokiej zawartości limonenu. Natomiast liść rozmarynu nie tylko łagodzi napięcie mięśniowe, ale także poprawia pracę układu sercowo-naczyniowego, pozwalając zniwelować ewentualne objawy somatyczne i stresowe. Mieszankę należy pić dwa razy dziennie, w dawce 3 g na porcję, przez 2 tygodnie, a później raz dziennie „podtrzymująco”.

Czy obserwujesz mnie na Facebooku?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *