Kolejny wpis do „Katalogu Leków Ciekawych” poświęcam niemieckiemu lekowi Duoventrin który łączy len z…bizmutem!
Duoventrin był produkowany przez firmę Pharma Schwörer GmbH do końca lat 90., dlatego nie zachowały się lepsze fotografie tego leku. Było to kartonowe pudełeczko, które mieściło 20 pięciogramowych saszetek, a w każdej znajdował się proszek. Jego skład jest na tyle prosty, iż w warunkach domowych można go odtworzyć bez większych problemów:
- 52 g laktozy jednowodnej
- 40 g zmielonego siemienia lnianego
- 8 g zasadowego ciężkiego azotanu bizmutu
Zacznę od bizmutu (Bismuthi subnitras ponderosus), który w Polsce wciąż jest wykorzystywany w recepturach zasypek, maści i czopków, z uwagi na silne działanie ściągające, wysuszające i gojące. W Europie Wschodniej możemy spotkać go w przeróżnych odmianach tabletek Wikalina, goszczących już w tym cyklu. Nierozpuszczalne sole bizmutu zobojętniają treść żołądkową i zwiększają produkcję śluzu, a dzięki łagodnemu działaniu antybakteryjnemu i dość znacznemu przeciwzapalnemu, ograniczają aktywność Helicobacter pylori, przez co przynoszą ulgę w chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy. W swoim czasie Duoventrin był nawet alternatywą dla antybiotykoterapii, o ile stosowało się go przez 28 dni. Zresztą nawet teraz stosuje się bizmut, aczkolwiek w połączeniach z IPP, metronidazolem i tetracykliną albo klarytromycyną, dość ciężkich dla pacjenta. Ponadto Duoventrin przepisywano przy zaburzeniach czynnościowych przewodu pokarmowego (w tym indukowanych przez stres), nadwrażliwości żołądka, nieregularnej diecie oraz zbyt wysokiemu spożyciu alkoholu.
Laktozę można byłoby zrazu wziąć tylko jako wypełniacz i mierne słodziwo, ale w tej kompozycji również jest substancją wspomagającą, bo zwiększającą efektywność siemienia lnianego. Sole bizmutu mają to do siebie, że powodują łagodne zaparcia, zresztą z tego względu niegdyś stosowano je przy biegunkach podróżnych. Len i laktoza stymulują perystaltykę jelit: działają łagodnie przeczyszczająco (na drodze pęcznienia i zwykłych sił fizycznych), niwelując tę przykrą niedogodność. Oczywiście siemię lniane w kontakcie z wodą wytwarza duże ilości lepkiego śluzu i uwodnionych polisacharydów, co pokrywa układ pokarmowy warstewką ochronną, nawilżającą oraz sprzyjającą gojeniu. W efekcie nie tylko odczuwa się doraźną ulgę przy chorobie wrzodowej, ale przy dłuższym stosowaniu wspomaga to działanie bizmutu. Pierwiastek ten jest – jak już wspomniałem – trochę antybakteryjny, więc nasza flora jelitowa może niekoniecznie dobrze na niego zareagować. Śluz lniany pozwala na odtworzenie środowiska zaburzonego przez ciężki azotan bizmutu, co jest kolejną zaletą tego połączenia.
Jak stosować? „3mal tgl. Inhalt von 1 Btl. 1/2 Std. v. den Mahlz.„, czyli trzy razy dziennie torebeczkę (5 g) na pół godziny przed posiłkiem. Prawdopodobnie proszek rozrabiano w szklance wody i wypijano – nie zachowała się dokładna instrukcja przyjmowania Duoventrinu.
Czy obserwujesz mnie na Facebooku?


Dodaj komentarz