ZIOŁOLECZNICTWO, GALENIKA I MEDYCYNA NATURALNA

Tabletki na kościach

Wertując starusieńki – bo jeszcze gomułkowski – katalog leków Polfy w poszukiwaniu natchnienia do dzisiejszego wpisu, otworzyłem stronicę na Ossobolinie.

Środek to niecodzienny, bo… na kościach. Czy potrzeba lepszej zachęty?

Tabletki Ossobolin wytwarzano w Polsce przez dobre kilkadziesiąt lat, lecz ich produkcji zaniechano gdzieś na początku nowego millenium, a zatem można uznać ten preparat za spóźnioną ofiarę przemian ustrojowych. Głównym składnikiem aktywnym Ossobolinu była mieszanina dwóch dość specyficznych wyciągów, bo wodnego i olejowego… z kości młodych cieląt, czyli po łacinie Extractum ossium vitellorum. Ich udział w każdej tabletce wynosił odpowiednio 56,4 mg dla ekstraktu wodnego i 23,2 mg dla ekstraktu olejowego. Ich działanie uzupełniała kompozycja soli wapniowych kwasu glukuronowego i fosforanowego, a całość wiązała pektyna i masa tabletkowa.

Ossobolin klasyfikowano jako preparat organoterapeutyczny, a więc traktowano go podobnie jak wyciągi grasicowe czy nadnerczowe. Wspomniane przetwory kostne zawierają zarówno składniki mineralne (w tym mikrokryształy hydroksyapatytu), jak i ossomukoid (osseina) oraz osseoalbuminoid, a zatem elementy organiczne i białkowe macierzy tkanki kostnej, które naturalny sposób stymulują prawidłowy rozwój kości i przyspieszają odbudowę uszkodzonych struktur. Obecność osseiny poprawia wchłanialność wapnia, co jest kluczowe dla poprawnego przebiegu tych procesów. Ponadto kompleksy osseinowo-hydroksyapatytowe pozwalają uniknąć niekorzystnych wahań stężenia wapnia, gdyż uwalniają jony w sposób ciągły (nazwalibyśmy to „przedłużonym uwalnianiem”, a nie skokowy.

Ossobolin ordynowano przy wszelkich uszkodzeniach, pęknięciach oraz złamaniach kości, szczególnie u osób starszych (głównie w oblodzonym sezonie zimowym), jak i po wypadkach komunikacyjnych. Drugim wskazaniem była osteoporoza i postępujące rzeszotnienie kości. Przepisywano go w gruźlicy kości, przy intensywnym rozwoju dzieci (gdy dieta mogła okazać się niewystarczająca) oraz w silnej próchnicy zębów. Polecano go także kobietom karmiącym, jak i osobom chorującym na poważne zmiany skórne. Dorosłym podawano dwie tabletki, a dzieciom jedną tabletkę trzy razy dziennie.

Pokrewnym produktem – ale dewizowym i importowanym – był Ossopan wytwarzany przez szwajcarski Robapharm (chyba od II wojny światowej lub krótko po niej), a dystrybuowany w Polsce przez Pierre Fabre. Ossopan pojawiał się w różnych dozach: u nas zarejestrowano dawkę 200 mg kompleksu pozyskanego z kości udowej i ramiennej cieląt mających maksymalnie 6 miesięcy, co odpowiada 107 mg hydroksyapatytu. W krajach niemieckojęzycznych wciąż jest dostępny Ossopan 800 zawierający 444 mg hydroksyapatytu i niemal 300 mg osseiny, wskazany w terapii osteoporozy, w odbudowie złamanych kończyn oraz do regulacji gospodarki wapniowo-fosforanowej u kobiet ciężarnych. W Polsce funkcjonuje pod nazwą Osteogenon i bywa szybko rozchwytywany – wciąż narzeka się na jego niewielką dostępność.

Ossopan przeszedł kilka badań klinicznych z bardzo pozytywnymi wynikami. Podawano go przez miesiąc grupie 20 kobiet w 28.-40 tygodniu ciąży, które doświadczały problemów z uzębieniem, uskarżały się na bóle kości długich lub na dolegliwości rejonie lędźwiowo-krzyżowym. Ossopan wykazał dużą skuteczność także przy zaawansowanej osteoporozie u kobiet w okresie pomenopauzalnym przy kuracji trwającej sześć miesięcy. Środek trwale zwiększał stężenie wapnia i innych kluczowych składników mineralnych, wyraźnie poprawiał struktury zębów i kości oraz niewelował odczuwalny dyskomfort.

Obecnie nie jest dostępny żaden lek z osseiną, lecz – co jest dla mnie ogromnym paradoksem – można kupić kapsułki z kompleksem osseinowo-hydroksyapatytowym jako suplement diety OsteoActiv Ich skład jest zbliżony do Osteogenonu oraz Ossopanu 800 i powinny działać w podobny sposób.

Czy obserwujesz mnie na Facebooku?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *