ZIOŁOLECZNICTWO, GALENIKA I MEDYCYNA NATURALNA

Dobry olej nawrotowy

Nawrot polny (Lithospermum arvense) może być Państwu nieznany, ale to chwast występujący w całej Europie, choć pierwotnie występował tylko na południu kontynentu i Bliskim Wschodzie.

Zasiedla głównie gleby piaszczyste i zasobne w wapń a takie nie są u nas szczególnie częste. Należy do rodziny ogórecznikowatych (Boraginaceae), co sugeruje, iż jego nasiona mogą być interesującym źródłem tłuszczu o korzystnych właściwościach prozdrowotnych.

Olej nawrotowy znajduje się w katalogu tzw. nowej żywności prowadzonym przez Unię Europejską. Nowa żywność to produkty spożywcze, które były w zasadzie nieznane (z różnych względów) przed majem 1997 roku albo wyprodukowano je w nowoczesny, innowacyjny sposób. Zgodnie z wytycznymi, olej z nasion nawrotu polnego to tłuszcz rafinowany, zawierający minimum 35% kwasu alfa-linolenowego (ALA, omega-3), 15% kwasu stearydynowego (SDA/STA, omega-3) i 8% kwasu linolowego (omega-6), a mniej niż 2% kwasów tłuszczowych typu trans. Jest dopuszczony do wzbogacania nabiału, serów, masła, śniadaniowych przetworów zbożowych, suplementów diety oraz żywności specjalnego przeznaczenia medycznego.

W dietetyce i fitoterapii od wielu dekad bada się wpływ kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6 na zdrowie ludzi i zwierząt. Obecnie uznaje się, że klasa omega-3 jest przeciwzapalna, a omega-6 prozapalna, a zwiększone spożycie tych ostatnich może być powiązane z wyższym ryzykiem wystąpienia przewlekłych chorób zapalnych. Z kolei więcej omega-3 w diecie ma przekładać się na mniejsze ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego. W substancje omega-3 obfitują tłuste ryby morskie, ale ich zasoby są ograniczone, skończone i trudne do odnowienia. Najważniejsze związki omega-3: kwas eikozapentaenowy (EPA) i dokozaheksaenowy (DHA) możemy wyprodukować sobie sami, ale nie jest to łatwe: oprócz enzymów o odpowiedniej aktywności, musimy mieć cząsteczki prekursorowe. W takie jest bogaty właśnie olej z nasion nawrotu, ponadto proporcji sprzyjającej szybkiemu tempu i dużej wydajności biosyntezy. Rybom towarzyszy tauryna – aminokwas biogenny, który pełni funkcje ochronne względem prekursorów, utrudniając ich utlenianie. Tauryny w oleju nawrotowym nie ma, ale czy jej nieobecność będzie kluczowa dla efektywności i stabilności procesu wytwarzania kwasów omega-3 w naszym ciele?

W 2024 roku w czasopiśmie Frontiers in Nutrition pojawił się artykuł podsumowujący badanie kliniczne oceniające wpływ suplementacji olejem nawrotowym przy obecności lub braku tauryny na poziom kwasów tłuszczowych omega-3 oraz oksylipin (produktów utleniania wielonasyconych kwasów tłuszczowych) w osoczu.

W doświadczeniu wzięło udział 30 zdrowych mężczyzn w wieku 20-31 lat, którzy nie spożywali tłustych ryb, owoców morza i napojów energetycznych częściej niż raz w miesiącu. Kobiety wykluczono z badania z uwagi na cykl menstruacyjny, który poprzez wpływ hormonów zaburza metabolizm lipidów w sposób trudny do wykluczenia w analizie danych. Uczestników przydzielono do trzech grup, w których podawano olej nawrotowy (9 g w kapsułkach), taurynę (1,5 g w kapsułkach) lub olej nawrotowy z tauryną (9 g+1,5 g w kapsułkach) przez 20 dni. Po upływie tego okresu stosowano 26-dniową przerwę, a następnie włączano inny produkt, a zatem schemat całego badania przedstawiał się następująco: 20-26-20-26-20, więc trwało kilka miesięcy.

Aby nie zamęczać szczegółami technicznymi, pora na wyniki. Suplementacja olejem nawrotowym oraz olejem z tauryną, wyraźnie wpłynęła na skład kwasów tłuszczowych w osoczu. Spożycie oleju nawrotowego podwoiło poziom substancji omega-3: ALA (kwasu alfa-linolenowego) oraz SDA/STA (kwasu stearydynowego), a potroiło poziom EPA (kwasu eikozapentaenowego), lecz nie wpłynęło znacząco na poziom DHA (kwasu dokozaheksaenowego).

Obecność lub nieobecność tauryny nie okazała się tak znacząca jak oczekiwano: stężenie związków omega-3 było klinicznie wyższe przy obecności tego aminokwasu, ale i bez tauryny osiągano dobre, acz nieco słabsze rezultaty.

Spożycie oleju nawrotowego spowodowało niewielki, zauważalny spadek poziomu niektórych oksylipidów – np. eikozanoidów będących pochodnymi kwasu arachidonowego, choć stężenie eikozanoidów wywodzących się z EPA nieco wzrosło – może to mieć przebieg na wpływ i skutki całego procesu zapalnego.

Włączenie do codziennej diety oleju nawrotowego (podobnymi będą ogórecznikowy, żmijowcowy czy lepnikowy), sprzyja znacznemu zwiększeniu poziomu wielonienasyconych kwasów tłuszczowych w organizmie, a zwłaszcza grupy omega-3. Obecność tauryny może być przydatna, choć nie wydaje się kluczowa dla biosyntezy EPA i DHA, aczkolwiek najwyraźniej pełni rolę ochronną, spowalniającą utlenianie i degradację prekursorów, co przekłada się na ogólną wydajność całego procesu.

Czy obserwujesz mnie na Facebooku?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *