Gdy zajrzymy do dawnych polskich zielników odkryjemy, iż nie we wszystkich rośliny wypełniają każdą kartę i stronicę.
W wielu wczesnych księgach zawarto szereg instrukcji i porad dotyczących metod naturoterapeutycznych, które wówczas tworzyły kanon standardowej wiedzy i praktyk medycznych. Każda epoka rządzi się swoimi regułami: obok wizualnej oceny moczu odnajdziemy m.in. tabele astrologiczne pomagające stawiać diagnozy, zalecenia dietetyczne, podstawy położnictwa czy też stawiania baniek. I tym ostatnim poświęcę kilka słów.
W zielniku Stefana Falimirza wydanym w 1534 roku znajduje się niezbyt długi, ale interesujący rozdział „nauki o bańkach”. Musiał być ważny dla autora, skoro postanowił go zilustrować dużą, niemal całostronicową ryciną, którą pozwoliłem sobie nieco wyedytować i wybarwić.

Z bańkami lekarskimi (zwykle w wersji ogniowej) z pewnością miało do czynienia wielu zielarzy, naturopatów oraz osób stosujących naturalne metody terapii. Jednak w czasach Falimirza nauka o bańkach była nierozerwalnie związana z wiedzą o puszczaniu krwi, a zatem najczęściej stosowano bańki tzw. cięte. Podkreślano, iż nacinianie żył wyciąga krew „grubą”, a bańki „subtelną” znajdującą się pod skórą, a zatem mogą być wykorzystywane przy innych stanach i chorobach, ale i one nie były dla każdego:
A tak bańki barzo mało są użytecżne ludziem którzy są grubego a pełnego ciała, dlatego iż telko krew subtelną z nich ciągną, a miąssża y gruba w nich zostaie.
Notabene Marcin Siennik w swoim zielniku wydanym kilkanaście lat później (1568), odradzał stosowanie (poza sporadycznymi przypadkami) baniek u kobiet lub niektórych delikatniejszych mężczyzn, gdyż mając w sobie „krew mierną […] stąd więcey szkody niż pożytku weźmie”.
Pacjent który miał być poddany takiemu zabiegowi, nie tylko winien spełniać kryteria medyczne, ale i wykazywać oznaki choroby, o czym napomina Siennik:
Bez pilney potrzeby á nagłey choroby, żaden cżłowiek nieday sobie żyły záciąć, áni bániek stáwiać…
Bańki generalnie widziano jako metodę leczenia dorosłych, ale nie stroniono również od wykonywania zabiegu dzieciom dwu- i trzyletnim, jeżeli były ku temu dobre wskazania zdrowotne. Trzeba było również mieć dobry dzień. Wiele dat dla poszczególnych znaków zodiaku było przeciwwskazaniem dla wykonania zabiegu o wskazanej porze; również niekiedy ograniczenia lub wskazania dotyczyły wyłącznie określonego organu albo części ciała.
Báńki niemáią być stáwiáne wnet po nástániu áni ná schodzie Kśiężycá, ále pod pełnią a po pełni.
Jeżeli jednak kalendarz nie był problemem, należało przed stawianiem baniek ciało odpowiednio rozgrzać, najlepiej w łaźni.
Bańka lepiey ciągnie krew: gdy się ciało dobrze w łazni zagrzeie.
Stefan Falimirz wyznaczył 15 punktów (A-P), w których stawianie baniek miało przynieść korzystny lub negatywny wpływ na organizm ludzki.
- A = ciemię, praktykowane przez niektórych, ale „niepożyteczne”, gdyż mają „mdlić” głowę i osłabiać rozum
- B = gardło/broda, polecane na bóle zębów, gardła lub policzka, również ma zmniejszać dolegliwości na obszarze całej głowy
- C = pod piersiami, na krwawienie z nosa, szczególnie u kobiet, przy w tym miejscu można było postawić je na sucho, bez nacinania skóry
- D = okolice intymne, przy obrzękach, wrzodach, wypryskach – także pochodzenia syfilitycznego, a zatem wenerycznego
- E = okolice kolan, również na wrzody i zakażenia skóry, również dla usprawnienia krążenia całego ciała
- F = łydki, dla wzbudzenia miesiączkowania, ponadto dla „oczyszczenia krwi”, więc może dla pobudzenia metabolizmu
- G = nad kostkami, właściwości jak dla „F” oraz dodatkowo przy reumatyzmie i podagrze
- H = czubek głowy, na zaćmę i problemy ze wzrokiem, „przy oszáleniu są doświádczone”, ale niestety, podobnie jak w lokacji A: „pámięć mdlą”
- I = tył głowy, przy schorzeniach oczu, krostach i zmianach w jamie ustnej, przy halitozie
- K = barki, na bóle ramion i szyi
- L = pod łopatkami, przy utrudnionym oddychaniu, uczuciu ciężkości i bólu w piersiach
- M = nad łokciami, przy opuchniętych rękach oraz zmianach skórnych objawiających się cieknącymi wybroczynami
- N = nad nerkami, w zakażeniach skórnych, wrzodach, bólu nóg, dolnego odcinka kręgosłupa oraz przy problemach z pęcherzem
- O = biodra, ogólnie oczyszczają i „ze wsszystkiego ćiáłá krew wyciągaią”, dobre miejsce dla kobiet często chorujących
- P = „pod siedzeniem”, właściwości lecznicze jak dla bioder, również można przystawić „iteż ná półdupkách”
Jak wyglądają Wasze doświadczenia z bańkami lekarskimi? I czy możecie porównać je z radami Falimirza i Siennika?
Czy obserwujesz mnie na Facebooku?


Dodaj komentarz