ZIOŁOLECZNICTWO, GALENIKA I MEDYCYNA NATURALNA

Rola selenu w Hashimoto

Choroba Hashimoto to przewlekły stan zapalny tarczycy na tle autoimmunologicznym.

W bardzo dużym skrócie: dochodzi do uszkodzenia tarczycy przez nasze własne limfocyty, czyli komórki układu odpornościowego. Przebieg i nasilenie schorzenia nie jest warunkowane przez tylko jeden czynnik – podkreśla się zarówno predyspozycje genetyczne, jak również uwarunkowania środowiskowe, historię ekspozycji na toksyny, czy też styl życia. Kobiety wydają się być szczególnie podatne na wystąpienie Hashimoto, gdyż chorują kilkukrotnie częściej niż mężczyźni.

Współczesna terapia Hashimoto polega na przyjmowaniu sztucznych hormonów tarczycy w dawkach odpowiadających jej prawidłowemu funkcjonowaniu. Jednak nie możemy zapomnieć o tym, że również liczne pierwiastki śladowe pełną rolę stabilizującą i regulującą aktywność tarczycy, co wydaje się być kluczowe dla przywrócenia właściwej równowagi nie tylko układowi hormonalnemu, ale także całemu organizmowi. Ostatnio poświęca się dużo uwagi selenowi, który buduje enzymy metabolizujące hormony tarczycy oraz niwelujące lokalny stres oksydacyjny. Pacjenci z Hashimoto często mają obniżony poziom selenu, co może nasilać objawy choroby i zaostrzać jej przebieg.

W marcu 2024 pojawiła się meta-analiza poświęcona roli terapii selenem u pacjentów z chorobą Hashimoto. Przeanalizowano i podsumowano wyniki 35 badań klinicznych, przy czym 32 badania dotyczyły bezpośredniego wpływu stosowania selenu na poziom hormonów tarczycy. W doświadczeniach brało udział od 31 do 364 uczestników, którzy przyjmowali preparaty o zróżnicowanym pochodzeniu (selenian sodu, selenometionina, ekstrakty drożdżowe), najczęściej w dawce 200 μg/dobę przez minimum 3 miesiące.

TSH to tyreotropina, którą wytwarza przysadka mózgowa, a jej podwyższony poziom jest charakterystyczny dla niedoczynności tarczycy. Według autorów meta-analizy, selen sprzyja obniżeniu się poziomu TSH, przy czym pozytywne efekty można zaobserwować przy kilkumiesięcznej terapii, szczególnie w fazie eutyreozy, czyli krótko po uszkodzeniu pęcherzyków tarczycy, a przed wyczerpaniem zasobów hormonów.

Nie obserwuje się istotnego wpływu selenu na poziom wolnej i całkowitej tyroksyny (T4) oraz wolnej i całkowitej trijodotyroniny (T3).

Meta-analiza wykazała istotny spadek poziomu TPOAb, czyli przeciwciał przeciwko tyreoperoksydazie, których wysoki poziom jest charakterystyczny dla chorób autoimmunologicznych tarczycy. Peroksydaza tarczycowa jest niezbędna do właściwej biosyntezy hormonów tarczycy, a przeciwciała TPOAb uniemożliwiają pełnienie jej prawidłowej funkcji biologicznej. Korzyści odnosiły osoby dorosłe stosujące dawki wyższe niż 100 μg/doba (szczególnie selenometioniny) o bardzo wyraźnej niedoczynności i stosujące terapię hormonami tarczycy.

Nie odnotowano istotnego wpływu na poziom przeciwciał przeciw tyreoglobulinie (TgAb), choć niższe poziomy (pożądane) odnotowywali pacjenci z chorobą Hashimoto, którzy nie przyjmowali syntetycznych hormonów, w porównaniu z osobami leczonymi farmakologicznie.

Selen nie wpłynął istotnie na poziom interleukin IL-2 i IL-10, które mogą nasilać procesy zapalne. Natomiast wyraźnie zmniejszył się poziom dialdehydu malonowego, czyli markera stresu oksydacyjnego; w niektórych badaniach odnotowano wzrost aktywności dysmutazy ponadtlenkowej i ogólnej zdolności antyoksydacyjnej organizmu – to bardzo pożądane wyniki.

W czterech z sześciu analiz nie wykazano różnic w jakości życia pomiędzy grupą selenową a placebo, w pozostałych dwóch, terapia selenem skutkowała lepszym samopoczuciem w porównaniu z innymi uczestnikami badania.

Autorzy meta-analizy wyraźnie podkreślają, iż włączenie selenu do terapii Hashimoto może przynieść korzyści w drugiej fazie choroby (eutyreozie) oraz przy niedoczynności tarczycy o łagodnym przebiegu, gdy nie jest stosowana terapia syntetycznymi hormonami. W takich przypadkach powinny być rozważane dawki powyżej 100 μg/doba. Nie zidentyfikowano niebezpieczeństw związanych z długotrwałą terapią selenową.

Czy obserwujesz mnie na Facebooku?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *