ZIOŁOLECZNICTWO, GALENIKA I MEDYCYNA NATURALNA

Syrop z babki na obfitą miesiączkę

Dużym i wciąż wstydliwym problemem są zaburzenia miesiączkowania polegające na przedłużających się i obfitych krwawieniach, niekiedy przyjmujących postać krwotoków.

Schorzenie to (kod ICD-10: N92) ma swoją nazwę – menorrhagia. W zależności do kontynentu i grupy społecznej, może dotyczyć nawet 35% kobiet. Menorrhagia sprzyja częstszej hospitalizacji (wzrost o 2,7-raza), a tym samym większym wydatkom na zdrowie, co generuje problemy społeczno-ekonomiczne.

Współczesna terapia wykorzystuje metody inwazyjne i nieinwazyjne, przy czym poszukuje się sposobów tanich oraz skutecznych, jednocześnie bezpiecznych dla organizmu, również w ujęciu długookresowym. Słynny arabski medyk – Awicenna – uważał, iż babka zwyczajna (Plantago major) może być skuteczna w leczeniu krwawień z różnych narządów, a i my sami wciąż ją wykorzystujemy przy skaleczeniach terenowych. Kilka małych badań potwierdziło korzystny wpływ tej rośliny w przypadku schorzeń w obrębie narządów rodnych, ale do tej pory nie sprawdzano właściwości syropu w tym aspekcie – czy zadziała na zbyt obfite krwawienia menstruacyjne?

Irańskie badanie opublikowano w czasopiśmie Angiotherapy w lutym 2024. Uczestniczki charakteryzowały się wiekiem w przedziale 35-50 lat; krwawieniami trwającymi dłużej niż 7 dni i określonymi jako „bardzo obfite” (>200 ml – ~szklanka); a sama choroba została zdiagnozowana przez ginekologa. Wykluczano pacjentki aktywnie stosujące preparaty hormonalne, kwas mefenamowy lub preparaty ziołowe; z chorobami przewlekłymi; zaburzeniami anatomicznymi w obrębie układu płciowego; chorobami onkologicznymi. Łącznie wyłoniono 80 uczestniczek, które podzielono na dwie grupy.

Syrop babkowy – w odróżnieniu od przetworu znanego w Europie – wykonano z nasion, a nie liści. 100 g nasion gotowano przez 10 minut z 4 litrami wody, po ochłodzeniu płyn przecedzono i na każdą jego część dodano dwie części cukru. Preparat placebo wykonano z cukru, wody i barwników.

Pacjentki przyjmowały wyznaczony syrop w dawce jednej łyżki stołowej (5 ml) co 8 godzin, od pierwszego dnia krwawienia, aż do jego zakończenia. Jednocześnie wszystkim uczestniczkom podawano siarczan żelaza (50 mg/doba) jako rutynową terapię.

Co się zmieniło? O ile na początku cyklu nie było różnic pomiędzy pacjentkami w obu grupach, o tyle po terapii syropem wystąpiły pewne zmiany. W grupie syropu babkowego odnotowano mniejszą utratę krwi (z 205 ml na 185 ml), podczas gdy w grupie placebo różnica niemal nie wystąpiła (z 203 ml na 201 ml).

W grupie babkowej czas trwania krwawienia skrócił się o niemal jeden dzień (z 8,3 dnia na 7,7 dnia), ponadto wzrósł poziom hemoglobiny i hematokryt, a zatem poprawiły się parametry morfologiczne – w grupie placebo takich zmian nie odnotowano.

Czy liście babki, a tym samym syropy z niej wykonane zadziałają podobnie? Z uwagi na obecność podobnych grup związków czynnych (kwasy fenolowe, flawonoidy, triterpeny) wcale się nie zdziwię, jeżeli efekt będzie taki sam, jeżeli nie lepszy. Irydoidy i akteozyd obecne w babce zwyczajnej i lancetowatej mają duży potencjał przyspieszający procesy tamowania krwi, a także zmniejszają bolesność. Można na sobie śmiało eksperymentować – nic do stracenia, wszystko do wygrania. A sezon na babkę za chwilkę ruszy!

Czy obserwujesz mnie na Facebooku?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *