To już 40. wpis do Katalogu, dlatego zdecydowałem się na medykament zachodnioeuropejski, będący miłą odmianą od środków z Europy Wschodniej, które ostatnio wybijały się ponad inne w tej serii.
Jest on całkiem nowy na bliskim nam rynku niemieckim, gdyż zadebiutował dopiero 2021 roku, co poniekąd można traktować jako rozpoznanie bojem w tym bardzo konkurencyjnym rejonie, albowiem jego producent wcale nie jest znany z wytwarzania fitoterapeutyków, a nawet bywa postrzegany przez część opinii społecznej jako im wielce wrogi. Niemniej takowa kombinacja jest znana fitoterapeutom francuskim już od 1927 roku, a jako lek Euphytose od 1988 roku.
Mowa o leku OTC (bez recepty) o nazwie Calmalaif, wytwarzanym przez koncern Bayer (Bayer Vital GmbH). Wprawdzie Bayer znamy raczej dzięki markom Aspirin, Alka-Seltzer albo Rennie, lecz w jego portfolio znajduje się także skromne grono preparatów roślinnych: Phytohustil na tymianku, prawoślazie i pierwiosnku; opisywany już (33. wpis) Phytodolor na topoli, jesionie i nawłoci; dziurawcowy Laif 900 czy też słynny wieloskładnikowy Iberogast. Notabene Euphytose też jest wytwarzany przez francuski oddział Bayera.
Calmalaif to brązowe drażowane tabletki, a w każdej znajdują się cztery suche ekstrakty z:
- korzeni kozłka lekarskiego (29 mg; DER 3-6:1; etanol 60%)
- ziela męczennicy cielistej (13 mg; DER 4-7:1; etanol 60%)
- kwiatostanów głogu (5,4 mg; DER 4-7:1; woda)
- ziela mierznicy czarnej (4,5 mg; DER 4-6:1; woda)
Walory lecznicze kozłka, męczennicy i głogu są dobrze znane, a one same pojawiają się w wielu medykamentach o działaniu uspokajającym, nasennym oraz ekonomizującym pracę układu sercowo-naczyniowego, a w przypadku kozłka, również stymulujących trawienie czy rozkurczających mięśnie układu pokarmowego. Jednakże mierznica czarna może wydawać się… zupełnie nie na miejscu, gdyż nie należy do grona popularnych ziół, a wielu zupełnie o niej nie słyszało.
Niektórzy mogą się solidnie zdziwić, ale mierznica czarna (Ballota nigra) jest jednym ze starszych ziół w Farmakopei Europejskiej. Propozycję monografii opublikowano w lipcu 2000 roku, natomiast oficjalnie wcielono do lekospisu w wydaniu 4.2. czyli w 2002 roku. To bylina z rodziny jasnotowatych (Lamiaceae), podobna do wielu innych roślin, zwłaszcza do jasnot, czyśćców czy szanty. Surowcem leczniczym są kwitnące wierzchołki, czyli ziele mierznicy (Ballotae nigrae herba), aczkolwiek w pierwszych wersjach monografii zaznaczano, iż właściwe są jedynie podgatunki „ssp. nigra” (typowa) i „ssp. foetida” (cuchnąca), występujące najpowszechniej. Ziele standaryzuje się na zawartość pochodnych kwasu orto-dihydroksycynamonowego (teraz poprawne sformułowanie to składników „orto-difenolowych”) w przeliczeniu na akteozyd – wartość ta nie może być mniejsza niż 1,5%.
Choć w przeszłości istniało wiele różnych wskazań dla ziela mierznicy czarnej, obecnie uznaje się ją za surowiec tonizujący układ nerwowy, o łagodnym działaniu uspokajającym i nasennym, a także słaby środek rozkurczający, szczególnie względem układu pokarmowego. Wodny wyciąg z ziela mierznicy podawany myszom ograniczał ich ruchliwość i ciekawość, zaś u szczurów ograniczał lęk oraz wydłużał sen indukowany barbituranami, acz nie wpływał na ich aktywność fizyczną, a także wykazywał walory przeciwdepresyjne w testach wymuszonego pływania. Bezpośrednich dowodów na podobny wpływ na ludzi mamy względnie niewiele, lecz to, co jest, wydaje się być wystarczające do uznania mierznicy czarnej przynajmniej jako środka „wspomagającego”. Pod koniec lat 80. przeprowadzono badanie kliniczne na grupie 28 pacjentów z zespołem lęku uogólnionego, z wyraźnymi objawami depresji oraz zaburzeniami snu. Przez 90 dni, trzy razy dziennie podawano im wyciąg etanolowy z mierznicy (etanol 14%, dawka stanowiła ekwiwalent 0,5 g suchego surowca) – odsetek grupy pozytywnie reagującej na preparat wynosił 65% po 60 dniach i 73% po 90 dniach, przy czym dużą poprawę odnotowano względem problemów ze snem. U 10 pacjentów przyjmujących benzodiazepiny, aż troje odstawiło te leki, natomiast kolejnych czterech wymagało redukcji dawki o połowę.
Nie dziwi więc, iż Calmalaif opisano jako lek stosowany w celu poprawy samopoczucia w stanach zwiększonego napięcia nerwowego oraz w celu ułatwienia zasypiania. W pierwszym aspekcie stosuje się 1-2 tabletki trzy razy dziennie; w drugim jest to jedna tabletka po kolacji i druga bezpośrednio przed snem.
Wspomniałem o francuskim Euphytose, który jest bardzo bliski Calmalaif, aczkolwiek zastosowane w nim dozy suchych wyciągów są znacząco mocniejsze i wyższe (dwukrotnie lub trzykrotnie) w porównaniu z medykamentem niemieckim. W opisach Euphytose można dostrzec przeniesienie środka ciężkości z „poprawy samopoczucia” na „łagodzenie stresu”, zwłaszcza tego o charakterze chronicznym i przewlekłym. Ankieta na grupie 520 pacjentów stosujących preparaty z mierznicą (a więc odpowiadające składowi Euphytose/Calmalaif) wykazała, że sen poprawił się u 60% badanych, a samopoczucie polepszyło się u 68% grupy i to w ciągu 7 dni od rozpoczęcia terapii.
Dawniej Euphytose miał nieco inny skład – w latach 90. obok suchych wyciągów z kozłka, męczennicy, głogu i mierznicy, znajdowały się proszki z nasion guarany (15 mg) i orzeszków cola (15 mg), które odgrywały rolę stymulującą i pobudzającą, niejako przeciwdziałającą uczuciu otępienia albo osłabienia sił umysłowych – ich wystąpienie postrzega się jako zjawisko niekorzystne.
Czy obserwujesz mnie na Facebooku?


Dodaj komentarz