Już niedługo zaczną kwitnąć róże: zarówno odmiany szlachetne, obecne w ogrodach i w parkach, jak i krzewy zupełnie dzikich gatunków, kryjące się po miedzach i skrajach lasów – ich słodki aromat będzie unosił się po całej okolicy.
Dlatego to dobry moment na nowy wpis do „Katalogu Leków Ciekawych”, w którym przybliżę medykament na bazie… róż!
Oczywiście chodzi o słynny bułgarski Rosanol, który opracowała i produkowała państwowa wytwórnia Pharmachin, zaś później na skutek przemian gospodarczych prawa do preparatu przejęła firma Balkanpharma AD. Rosanol wymyślono na przełomie lat 60. i 70. jako żelatynowe kapsułki zawierające olejowy roztwór różanego olejku eterycznego, które były przeznaczone do terapii stanów zapalnych dróg żółciowych. Aczkolwiek bezsporne fakty dotyczące Rosanolu nikną gdzieś w pomroce dziejów – wtedy nikt nie przejmował się archiwizowaniem odkryć. W 1971 roku do Pharmachinu wezwano doktora Geo Nesheva, który miał za zadanie uporządkować i sporządzić całą dokumentację dotyczącą Rosanolu, gdyż ZSRR cofnął z powrotem do Bułgarii całą pierwszą dostawę w ramach dobrosąsiedzkiego eksportu (podobno trzy wagony), tłumacząc to właśnie brakiem odpowiednich papierów. Od tego momentu doktor Neshev stał się gorącym orędownikiem i promotorem właściwości leczniczych róż. Później, gdy naprawiono początkowe błędy, było już znacznie lepiej – w ciągu kilkunastu lat (do 1989 roku) wyeksportowano do ZSRR ponad 400 tysięcy opakowań Rosanolu, a lek cieszył się dużym uznaniem zarówno lekarzy, jak i pacjentów – kurację nim przeszedł bardzo rozpoznawalny aktor i reżyser Siergiej Bondarczuk, który podobno nie mógł się go nachwalić.
Każda kapsułka Rosanolu zawierała 34,4 mg olejku eterycznego wydestylowanego z kwiatów bułgarskiej róży damasceńskiej, którą zwie się różą kazanłycką albo trzydziestopłatkową (Rosa damascena f. trigintipetala). Ta forma bywa podnoszona do rangi odrębnego gatunku (Rosa kazanlika), ze względu na całe wieki hodowli i upraw, co wywołało tendencję do tworzenia kwiatów wyraźnie większych i o liczniejszych płatkach, niż w przypadku róży damasceńskiej. Róża kazanłycka dominuje w bułgarskich uprawach, szczególnie na obszarze Doliny Róż (Stara Zagora-Kazanłyk), a sezon na nią zaczyna się wczesnym latem i trwa ledwie 20-30 dni – z hektara krzewów uzyskuje się średnio 250 kg kwiatów.
Aromatyczny różany olejek eteryczny zawiera rozliczne alkohole terpenowe (geraniol, nerol, linalol, cytronelol) oraz związki o charakterze fenoli (eugenol, metyloeugenol). Ten złożony kompleks wykazuje działanie cholekinetyczne, a więc stymuluje czynność wydzielniczą pęcherzyka żółciowego oraz inicjuje rozkurcz zwieracz Oddiego, tym samym regulując i usprawniając przepływ żółci i soku trzustkowego do dwunastnicy. Ponadto sprzyja nasileniu produkcji żółci: w szczególności zwiększa reprezentację kwasów żółciowych (na przykład kwasu cholowego), przez co rośnie poziom żółcianów – soli niezbędnych do prawidłowej emulgacji tłuszczów i kwasów tłuszczowych. Jednocześnie zauważono, iż olejek różany rozkurcza pęcherzyk żółciowy oraz drogi żółciowe, a więc przeciwdziała zaostrzeniu i dolegliwościom kolki żółciowej, czyli na tle przemieszczania się kamieni.
Głównymi wskazaniami dla stosowania Rosanolu były: kamica żółciowa, przewlekły stan zapalny pęcherzyka żółciowego, stany dyskinetyczne dróg żółciowych oraz rekonwalescencja po zabiegu cholecystektomii, czyli po usunięciu pęcherzyka żółciowego. Lek podawano w schemacie: 1-3 kapsułki na 30 minut przed posiłkiem, trzy razy dziennie przez 2-4 tygodnie.
Prace doktora (a właściwie już profesora) Geo Nesheva udowodniły, że olejek z róż kazanłyckich jest nietoksyczny i nie ma szkodliwego działania na organizmy żywe – a takie argumenty podnoszono przeciwko Rosanolowi, które w końcu stały się przyczyną zniknięcia tego preparatu z rynku. Eksperymenty na zwierzętach wykazały, że olejek różany hamuje skurcze oskrzeli i łagodzi przebieg astmy oskrzelowej oraz wstrząsu anafilaktycznego, a więc może być rozważany także przy chorobach układu oddechowego. Notabene wodny roztwór olejku różanego (nie hydrolatu) niekiedy wykorzystuje się w Bułgarii właśnie do inhalacji przy POChP i problemach z oddychaniem. Kolejne doświadczenia pozwoliły zarysować zupełnie nowe aspekty wykorzystania Rosanolu i olejku różanego jako środka:
- przeciwskurczowego przy zatruciach nieodwracalnymi inhibitorami acetylocholinoesterazy (gazy bojowe, niektóre insektycydy)
- antyseptycznego i niszczącego bakterie, w tym Helicobacter pylori odpowiadającej za wiele przypadków choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy; przecinkowca cholery (Vibrio cholerae) oraz laseczki wąglika (Bacillus anthracis)
Jaki prosty – a jakże ciekawy!
Czy obserwujesz mnie na Facebooku?


Dodaj komentarz