ZIOŁOLECZNICTWO, GALENIKA I MEDYCYNA NATURALNA

Bocznia piłkowana na porost włosów

Kto z nas nie pragnie gęstych i silnych włosów? Fakt, wizyty u fryzjera są coraz droższe, ale nie można mieć wszystkiego…

Nasilone wypadanie włosów bywa poważnym problemem zdrowotnym, negatywnie wpływającym na samoocenę i dobrostan psychiczny. Całkiem niedawno prezydent Korei Południowej zalecił rozszerzenie publicznego ubezpieczenia zdrowotnego o terapie przeciwdziałające łysieniu. Jednak współczesna farmakoterapia oprócz minoksydylu i finasterydu (od niedawna także spironolaktonu u kobiet), które wykorzystuje się przy androgenowym wypadaniu włosów, niewiele ma do zaoferowania – a to co jest dostępne, ma wady w postaci możliwych dość poważnych skutków ubocznych, w tym zmniejszonym libido, silnymi wahaniami nastroju, a nawet stanami depresyjnymi. Dlatego intensywnie poszukuje się roślinnych alternatyw, o wyższym profilu bezpieczeństwa, a być może także i lepszej skuteczności.

Bocznia piłkowana, znana także jako palma sabałowa (Serenoa repens) to niewielka palma dziko rosnąca w Ameryce Północnej (głównie Floryda), często uprawiana jako roślina ozdobna. Udowodniono, że ekstrakty z jej owoców, tak jak i frakcja oleista (dominują wolne kwasy tłuszczowe), mogą skutecznie hamować aktywność enzymów przekształcających testosteron w dihydrotestosteron (DHT), czyli 5-α-reduktazy typu I (skóra) i II (włosy). Przekłada się to na obniżenie poziomu androgenów, a tym samym na osłabienie degeneracji mieszków włosowych, ograniczenie trądziku czy nadmiernego wydzielania sebum. Ale czy długotrwała terapia przyniesie zauważalne efekty? Niejednokrotnie okazywało się, iż to, co można udowodnić w laboratorium, w praktyce sprawdza się różnie…

W lutym 2026 roku w czasopiśmie Journal of Cosmetic Dermatology pojawił się artykuł opisujący wyniki 6-miesięcznego randomizowanego badania z grupą placebo, oceniającego wpływ ekstraktu z owoców boczni piłkowanej na stan włosów u zdrowych dorosłych mężczyzn i kobiet o obniżonej samoocenie z uwagi na ich wypadanie.

W testach wzięły udział osoby w wieku 25-65 lat o wzorcu I-IV w skali Norwooda (mężczyźni; zakola i początki łysienia na czubku) lub o wzorcu od I-1 do I-3 w skali Savina (kobiety; łysienie na czubku). Uczestnicy zgodzili się na utrzymanie fryzury, długości i koloru włosów oraz na niedokonywanie gwałtownych zmian dietetycznych czy suplementacyjnych. Wykluczano osoby z włosami przedłużanymi lub przeszczepionymi, doświadczające silnego stresu w ostatnim czasie, stosujące terapię hormonalną lub laseroterapię, bądź chore dermatologicznie albo układowo. Łącznie przyjęto 60 osób, które losowo podzielono na dwie grupy – większą doświadczalną (n=40) i mniejszą placebo (n-20).

Badanym produktem był kapsułkowany ekstrakt z owoców palmy sabałowej, bogaty we frakcję lipidową, uzyskany przy użyciu nadkrytycznego dwutlenku węgla, zawierający do 0,5% steroli i do 0,35% alkoholi o długich łańcuchach. W każdej kapsułce znajdowało się 160 mg wyciągu, co dostarczało 105 mg kwasów tłuszczowych. W preparacie placebo znajdował się tłuszcz palmowy. Uczestnicy przyjmowali jedną kapsułkę dziennie przez 6 miesięcy. Skuteczność terapii oceniano pomiarami trychologicznymi (m.in. liczba włosów na centymetr kwadratowy skóry, rozmiary włosa) oraz kwestionariuszami mierzącymi subiektywne wrażenia związanymi z włosami i samooceną.

Ogólna liczba prawidłowo wykształconych, grubych włosów z pigmentem na każdy centymetr kwadratowy skóry wzrosła o 18,6 sztuki w grupie boczni (z 300 do 318,6 włosów), a zmniejszyła się w grupie placebo o 10,1 sztuki (306,9 do 296,8 włosów), co daje – zgodnie z wyliczeniami autorów badania – poprawę o 283% dla preparatu roślinnego. Lepsze wyniki odnotowano z tyłu głowy, mniej widoczny był porost włosów z przodu, w okolicy czołowej – nowe włosy rozkładały się pomiędzy tymi strefami w proporcji 7 do 3.

Liczba włosów meszkowych wzrosła o 6,6 sztuki w grupie boczni i zmniejszyła się o 2,1 sztuki w grupie placebo – poprawa to aż 414%. Ponownie więcej włosów odrastało po tylnej stronie głowy, w podobnej proporcji co wcześniej. Bardzo dużą korzyść w grupie roślinnej – o 306% – odnotowano w zakresie całkowitej gęstości włosów, co udowadnia silny pozytywny wpływ zarówno u kobiet, jak i mężczyzn. Co ważne, stwierdzono pozytywne działanie także u pań w okresie menopauzy (wzrost liczby prawidłowo wykształconych włosów o 312%, a meszkowych o 117%), a przecież ten czas często wiąże się z nasilonym wypadaniem włosów i licznymi problemami dermatologicznymi i trychologicznymi.

Przetwory z palmy sabałowej są w stanie na nowo pobudzić pracę mieszków, dzięki czemu pojawiają się nowe włosy, a pokrycie skóry głowy wyraźnie się zwiększa. Szczególnie pozytywny wpływ zaobserwowano w fazie anagenowej, co można interpretować jako poprawę cyklu życia włosa przez frakcję lipidową boczni. Efekty utrzymały się przez dłuższy czas nawet po odstawieniu ekstraktu, a pacjenci nie doświadczali żadnych działań niepożądanych. Autorzy sugerują, iż terapia wspomagana biotyną, mogłaby przynieść jeszcze lepsze rezultaty. Jednocześnie bardzo dobre efekty mogłyby wystąpić u chorych leczonych analogami GLP-1 (na przykład semaglutydem), gdy z uwagi na znaczne zmiany metaboliczne, dochodzi do zwiększonego wypadania włosów.

Czy obserwujesz mnie na Facebooku?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *