Kolejny gość „Katalogu Leków Ciekawych” cieszy się uwielbieniem głównie w tych miejscach i regionach, dokąd dotarła brytyjska władza.
Buteleczki z gęstym różowym płynem (a właściwie zawiesiną) można spotkać w drogeriach w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Kanadzie oraz Australii. Dzięki przystępnej cenie i wysokiej skuteczności wciąż są popularnym medykamentem obecnym w niemal każdej domowej apteczce. Oczywiście mowa o Calamine Lotion, które można przetłumaczyć jako „mleczko kalaminowe”.
Kalamina nie jest czymś, z czym w Polsce spotykamy się na co dzień – jakoś nie przyjęła się w naszym regionie, choć przed wojną była zdecydowanie lepiej spopularyzowana. Pod względem czysto chemicznym jest to tlenek cynku (a ten jest nam znany doskonale) z niewielkim, bo ledwie półprocentowym dodatkiem tlenku żelaza (III), czyli głównego składnika… rdzy. Wściekle czerwonobrązowy kolor tlenku powoduje powstanie różowej barwy mieszaniny, lecz nie jest on dodawany tylko dla atrakcyjności preparatu, a z uwagi na wyraźne działanie przeciwświądowe. W połączeniu ze ściągającym i łagodzącym podrażnienia tlenkiem cynku otrzymujemy efektywną i bezpieczną kalaminę, będącą głównym składnikiem formuł preparatów do stosowania zewnętrznego na podrażnienia, ukąszenia, poparzenia chemiczne i roślinne (pokrzywy, trujący bluszcz) oraz w przypadku wszelkich innych zagrożeń dla naszej skóry.
Oczywiście tlenek cynku i tlenek żelaza (III) to proszki, które do ciała przylegają nadzwyczaj niechętnie. Kremy i pasty – choć możliwe i stosowane – mogą być… ziarniste, a nam potrzeba szybkiej ulgi. Dlatego już od dawna funkcjonuje receptura Calamine Lotion czyli kojącego o chłodzącego mleczka, które łatwo rozprowadza się po skórze, a oficjalną formułę możemy znaleźć w Farmakopei Brytyjskiej oraz w australijskim receptarzu AFP.
Lotio Calamini
kalamina – 150 g
tlenek cynku – 50 g
bentonit – 30 g
cytrynian sodu – 5 g
upłynniony fenol – 5 g
glicerol – 50 ml
woda oczyszczona, zagotowana i ostudzona – do litra
Bentonit sterylizuje się w minimum 160 stopniach przez co najmniej dwie godziny. Cytrynian sodu rozcieńcza się w wodzie (ok. 70 ml). Tlenek cynku rozciera się z glicerolem, dodaje kalaminę, bentonit i roztwór cytrynianu sodu. Gdy uzyska się gładką masę, wlewa się fenol, uzupełnia do pojemności 1000 ml i dobrze miesza.
Kalaminy już przedstawiać nie trzeba. Tlenek cynku to bardzo lekki, białawy proszek, który wykazuje działanie ściągające, przeciwzapalne i ochronne, w tym przed światłem UV. Ponadto jest słabo antybakteryjny, ale to najzupełniej wystarczy. Bentonit to glinka, która stabilizuje i zagęszcza mleczko, nie pozwalając na jakiekolwiek wyraźne rozdzielenie się warstw. Cytrynian sodu przedłuża trwałość preparatu jako regulator pH. Fenol jest substancją silnie antyseptyczną i dezynfekującą, choć w tym stężeniu będzie raczej działać „statycznie” niż „bójczo”, a jednocześnie spełni się jako konserwant oraz dodatkowy środek przeciwświądowy, a nawet znieczulający. Glicerol nadaje konsystencję i nawilża skórę, zaś woda wszystko rozcieńcza.
Oczywiście są znane formuły wzbogacone, głównie z mentolem dla podniesienia waloru chłodzącego, czasem również dodaje się rezorcynę o działaniu złuszczającym i przeciwgrzybiczy, albo nawet roztwory dziegciu, jeżeli kalamina ma służyć w terapii łuszczycy i przewlekłych chorób skórnych. Mleczko kalaminowe bywa stosowane w terapiach pediatrycznych, ponadto jest bezpieczne w okresie ciąży i karmienia piersią. Należy pamiętać, aby zawiesinę wstrząsnąć, gdyż nawet dodatek stabilizatorów i zagęstników nie jest w stanie pokonać siły grawitacji – tlenki nie rozpuszczają się, a są tylko zmikronizowane.
Czy obserwujesz mnie na Facebooku?


Dodaj komentarz