ZIOŁOLECZNICTWO, GALENIKA I MEDYCYNA NATURALNA

Czy genipina odbuduje uszkodzone nerwy?

W dużych centrach ogrodniczych oraz w specjalistycznych sklepach dla miłośników roślin, czasami można znaleźć doniczkę z interesującą zimozieloną roślinką.

Ma błyszczące, gładkie liście a kwiaty, które nieco przypominają różane, odznaczają się kremową barwą, specyficzną woskową teksturą i niesamowitym, jaśminowym aromatem.

To gardenia jaśminowata (Gardenia jasminoides) – egzotyczny krzew pochodzący z Azji Południowej, naturalnie występujący w wilgotnych lasach Japonii, Tajlandii oraz Wietnamu i Kambodży. Dzikie gardenie uprawiano już w Chinach za czasów dynastii Song (X-XIII wiek; znajdowała się w „stałym asortymencie” chińskich szkółek ogrodniczych), a jej kwiaty były popularnym motywem zdobniczym, szczególnie chętnie umieszczanym na porcelanie i tkaninach. Oprócz walorów dekoracyjnych, Chińczycy wykorzystywali krzew także praktycznie – owocami leczono żółtaczki, gorączki i obrzęki. Europejczycy poznali gardenię w XVII wieku za pośrednictwem Holendrów, a pierwsze żywe okazy dotarły do angielskich oranżerii w połowie XVIII wieku. Początkowo występowały trudności z jej rozmnażaniem, ale szybko opracowano metodę uzyskiwania dużej liczby sadzonek, które sprzedawano za bardzo duże pieniądze – pięć ówczesnych gwinei, czyli ponad 850 współczesnych funtów.

W owocach gardenii znajduje się ciekawa substancja nazywana genipozydem. To glikozyd irydoidowy, a zatem połączenie dwóch elementów – cząsteczka cukru wiąże część niecukrową, którą jest zupełnie odmiennym związkiem: genipiną.

Genipina już wcześniej budziła zainteresowanie badaczy, gdyż w kontakcie aminokwasami tworzy niebieski pigment (na skalę używa się do tego glicyny tworząc barwnik „Jagua”). Może poprawiać reologię polimerów, białek, kolagenu i żelatyny. Z uwagi na charakter irydoidowy jest prekursorem do syntezy alkaloidów, ponadto sama wykazuje pewne właściwości antyoksydacyjne, przeciwzapalne, poprawiające stan naczyń krwionośnych, a nawet przeciwcukrzycowe i przeciwnowotworowe.

Nad właściwościami genipiny intensywnie pracują naukowcy w Stanach Zjednoczonych, którzy sądzą, iż może być ona nowym lekiem pozwalającym regenerować neurony przy rzadkim zespole Rileya-Daya. To choroba znana lepiej jako rodzinna dysautonomia, o podłożu genetycznym – wywołują ją mutacje genu IKBKAP, co obniża biosyntezę niezbędnych białek IKAP, powodując szereg poważnych objawów. Zespół Rileya-Daya objawia się zaburzeniami wzrostu, znaczną podatnością na infekcje, problemami z regulacją ciśnienia tętniczego. Szczególnie problematyczne są neuropatie, utrudnienia właściwego czucia i atrofie nerwów z uwagi na postępującą degenerację obwodowego układu nerwowego, co prowadzi do pogorszenia wzrostu i zaburzenia koordynacji i ruchomości kończyn, uniemożliwiając tym samym normalne życie.

Badania laboratoryjne z udziałem zwierząt wskazują, że genipina może okazać się potencjalnym przełomem przy zespole Rileya-Daya, który obecnie uważa się za chorobę niewyleczalną. Analizy ponad 640 związków mogących działać ochronnie na neurony, wskazały właśnie genipinę jako potencjalnie najskuteczniejszą substancję. Doświadczenia wskazały, iż ekspozycja neuronów na ten związek nie powodowała obumierania komórek (choć jest niszczycielski dla nowotworów), a wręcz umożliwiała prawidłowy rozwój i spowalniała zjawiska starzenia się i obumierania. Genipina przyspieszała regenerację uszkodzonych aksonów w neuronach czuciowych i kojarzeniowych. W modelach z udziałem myszy z mutacją genu IKBKAP, usprawniła tworzenie poprawnej sieci nerwowej. Naukowcy uważają, iż genipina pozwala poprawić interakcję elementów obwodowego układu nerwowego z macierzą pozakomórkową, czyli siecią białek i włókien zespalających poszczególne komórki w tkankach, która pełni ważną rolę dla rozwoju nerwów i ich poprawnego funkcjonowania.

Genipina – jeżeli okaże się skuteczna i w pełni bezpieczna również u ludzi – mogłaby nie tylko poprawić życie pacjentów z rodzinną dysautonomią, ale także wszystkich chorych na rozmaite neuropatie, w tym powikłania pocukrzycowe i pourazowe. Zatem warto śledzić i obserwować kolejne doniesienia o tej cząsteczce!

Czy obserwujesz mnie na Facebooku?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *