Mam nadzieję, że nie trzeba nikogo przekonywać o korzystnym wpływie karmienia piersią na rozwój noworodków i niemowląt.
Wiele matek, zwłaszcza młodych i niedoświadczonych, boryka się z problemem niedostatecznej produkcji pokarmu (za co odpowiadają kwestie hormonalne), co stwarza duże problemy w odpowiednim żywieniu niemowląt. Choć znamy szereg leków intensyfikujących laktację, to nie są one wykorzystywane z uwagi na liczne skutki uboczne. Niedawno przybliżyłem Państwu badania nad naparem z owoców biedrzeńca anyżu i liści herbaty czarnej: w krótkim czasie (kilka dni) objętość pokarmu wzrosła dwukrotnie, przy braku negatywnego wpływu na zdrowie dziecka. Ale czy to jedyny surowiec zielarski o takim stymulującym działaniu?
W marcu 2024 roku opublikowano wyniki irańskiego doświadczenia, które miało na celu porównanie dwóch roślinnych preparatów – kropli z owoców (nasion) kminu rzymskiego (Cuminum cyminum) lub z ziela pokrzywy zwyczajnej (Urtica dioica) – na odżywianie niemowląt. Niestety, artykuł nie wspomina o żadnych szczegółach technicznych, dlatego nie mogę określić rodzaju rozpuszczalnika (woda, rozcieńczony alkohol) oraz przybliżonego sposobu ich wytwarzania.
W badaniach wzięło udział 117 wieloródek, które w ciągu ostatnich dwóch tygodni urodziły zdrowe dziecko i karmiły wyłącznie piersią. Wykluczano pacjentki stosujące metody zwiększania objętości pokarmu, leczone na choroby przewlekłe, stosujące silne leki (fenobarbital, ergotamina) lub mające wady anatomiczne piersi. Zebrano szczegółowe informacje dotyczące procesu i częstotliwości karmienia oraz odnotowywano zachowania niemowląt w zakresie wypróżniania, na przykład poprzez ważenie zużytych pieluszek.
Uczestniczki podzielono na trzy grupy: placebo (woda), kminową i pokrzywową – wszystkie stosowały ten sam schemat terapeutyczny: przyjmowały 15 kropli preparatu trzy razy dziennie przez cztery tygodnie.
Czy terapia środkami roślinnymi w jakiś sposób wpłynęła na odżywienie dziecka? Tak! Przed rozpoczęciem eksperymentu średnia masa ciała niemowląt była zbliżona we wszystkich trzech grupach, a różnice były znikome i nieistotne statystycznie. Po miesiącu zauważono wyraźnie „utuczenie” dzieci w grupie kminowej i wyraźnie wyższą masę w pokrzywowej, przy niewielkiej zmianie u matek stosujących placebo.
- PLAC: z 3289 g na 3519 g (+230 g)
- KMIN: z 3229 g na 4031 g (+802 g) (!!!)
- POKR: z 3301 g na 3863 g (+562 g)
Zanim rozpoczęto terapię, we wszystkich grupach karmiono piersią średnio 7-8 razy dziennie. Po miesiącu u uczestniczek placebo, częstotliwość wzrosła do 10-11; w grupie pokrzywowej do 12-13, a w kminowej aż do 14 razy na dzień! W tej ostatniej wiązało się to z wyraźnie większą ilością mokrych pieluch (z 3 do 13 na dzień) i częstotliwością defekacji (z 0,5 na 3,15 na dobę). Średnia waga pieluchy w grupie kminowej wzrosła z 1103 g do 1445 g.
Mniej spektakularne wyniki, choć niewątpliwie korzystne, wystąpiły również w grupie pokrzywowej – średnia waga pieluchy wynosiłą 1352 g, przy zauważalnie rzadszych defekacjach (2,37 na dobę).
Według autorów badania, może być to zasługa olejku eterycznego, który dzięki karwonowi, limonenowi i alfa-pinenowi, nie tylko pobudza wydzielanie pokarmu, ale również wyraźnie zwiększa dziecięcy apetyt. Co ciekawe, działanie laktogogiczne kminu i pokrzywy nie wpływa na poziom prolaktyny, czyli hormonu odpowiedzialnego za kontrolę procesu laktacji. Najwyraźniej działa tutaj inny mechanizm (niehormonalny), związany z regulacją aktywności białek błonowych – akwaporyn – występujących głównie w nerkach, ale obecnych również w gruczołach sutkowych, wpływających na intensywność transportu kobiecego mleka.
Czy obserwujesz mnie na Facebooku?


Dodaj komentarz