Dzień świąteczny, a więc i wpis odmienny – bardziej farmaceutyczny niż zielarski, ale mam nadzieję, że równie cenny.
W minionym życiu odziedziczyłem po dr Ewie K. zajęcia pt. „Apteczka Zielarska”. Ponieważ dostałem pięć godzin, a jedyną wytyczną tematyczną był tytuł, postanowiłem dołożyć hasło „Kryzysowa” i opowiedzieć o starych lekach ziołowych i farmaceutykach, które wciąż są do kupienia i pałętają się po naszych szafkach, a o których powinniśmy wiedzieć nieco więcej niż wynikałoby to z ulotki.
Jednym z omawianych produktów był Rivanol, czyli 0,1% wodny roztwór mleczanu etakrydyny (właściwie etoksydiaminoakrydyny), stosowany jako łagodny środek przeciwdrobnoustrojowy, do odkażania skóry, ran i kikuta pępowinowego, głównie przez przemywania i impregnacje bandaży. Mleczan etakrydyny jest stary jak świat i zyskał dużą popularność w czasie I wojny światowej, gdy poszukiwano nowych antyseptyków, choć początkowo rozważano jego rolę jako barwnika do tkanin. W końcu istnieją tzw. barwniki akrydynowe, choć nie są już szczególnie popularne. Podczas wykładu skupiłem się na właściwościach zewnętrznych, ale nie mówiłem nic o… tabletkach, a zatem stosowaniu wewnętrznym.
W czasach PRL można było kupić tabletki o nazwie Akron. Dostęp do nich był dość swobodny, gdyż zezwolono na ich obrót poza aptekami. Formulacja Akronu była boleśnie prosta:
- mleczan etoksydiaminoakrydyny (czyli Rivanol): 0,002 g
- olejek z mięty pieprzowej: 0,002 g
- masa tabletkowa: ile potrzeba
Akron ssano przy zakażeniach bakteryjnych i grzybiczych jamy ustnej, jako środek łagodzący i odkażający podczas infekcji dróg oddechowych, mniej więcej na podobnej zasadzie jak popularny Chlorchinaldin. W zasadzie różniły się głównie kolorem – Chlorchinaldin był biały, a Akron wściekle żółty. Akron wycofano w latach 80., częściowo pod naciskiem opinii publicznej, bo choć niewątpliwie skuteczny, to jednak przy dłuższym stosowaniu drażnił błony śluzowe. Fama głosiła, że powodował nowotwory, choć nigdy udowodniono takiego działania mleczanu etakrydyny. Wtedy teorie spiskowe miały się świetnie (jak czarne Wołgi), więc padały na podatny grunt.
Mleczan etakrydyny można stosować do płukania gardła przy infekcjach i to praktykuje się np. w Niemczech, gdzie można zaopatrzyć się w preparat NeoChinosol. Tabletkę rozpuszcza się w letniej wodzie i płynem płucze jamę ustną i gardło przy zakażeniach. 1 porcja to 25 mg mleczanu etakrydyny – przeliczając to na nasz Rivanol, należałoby rozcieńczyć z wodą 25 ml preparatu. Swoją drogą kiedyś Polfa produkowała taki tabletkowany Rivanolum, przeznaczony właśnie do tego celu.
Większe dawki mleczanu etakrydyny (100-200 mg) są stosowane w leczeniu ostrych i przewlekłych stanów zapalnych przewodu pokarmowego o etiologii bakteryjnej, w stanach zapalnych jelit oraz w biegunkach. W Niemczech funkcjonował preparat Tannacomp złożony z mleczanu etakrydyny i białczanu taniny (50 mg + 500 mg), wykorzystywany w ostrych biegunkach o niesprecyzowanej etiologii, głównie podróżnej (tzw. zemście faraona/sułtana). Tannacomp można było podawać dzieciom już od 1. roku życia.
Czy obserwujesz mnie na Facebooku?


Dodaj komentarz