ZIOŁOLECZNICTWO, GALENIKA I MEDYCYNA NATURALNA

KLC 38: Cocillana-Etyfin

I cóż, że ze Szwecji? Tym razem mam dla Państwa medykament będący prawdziwą perełką, która w jakiś sposób jeszcze uchowała się w ojczyźnie kryminałów i klopsików.

Receptura tego preparatu fascynuje, bo nie dość, że występuje w nim roślina w Polsce zupełnie nieznana, to jeszcze jest w nim solidna dawka… opiatów!

Cocillana-Etyfin to czerwonawy syrop będący lekiem na receptę wytwarzanym przez koncern Viatris – wcześniej produkowała go firma Meda, która została wykupiona przez to przedsiębiorstwo. Pod względem farmakologicznym to środek przeciwkaszlowy. Tłumi i łagodzi ataki suchego, męczącego kaszlu, a wedle relacji wielu pacjentów sprawdza się w tym wcale nieźle. Zresztą nie ma się czemu dziwić, jeżeli tylko przyjrzymy się formule i wyjaśnimy sobie działanie tych składników…

1 ml Cocillana-Etyfin zawiera:

  • 2,5 mg etylomorfiny
  • 8,8 mg wyciągu z cocillany
  • 7,8 mg wyciągu krzyżownicowego
  • oraz substancje technologiczne i dodatkowe: etanol 96%, cukier, wodę, kwas cytrynowy, amoniak oraz lewomentol

Czym jest etylomorfina zwana również dioniną albo kodetyliną? To związek całkowicie sztuczny, który nie ma swojego odpowiednika w świecie roślinnym. Wynaleziono go pod koniec lat 40., w ramach prac nad nowymi i silnie działającymi substancjami o charakterze przeciwbólowym i przeciwkaszlowym. To biały, krystaliczny, gorzki proszek rozpuszczalny w wodzie i etanolu. Z chemicznego punktu widzenia to nieco przekształcona cząsteczka morfiny, więc materiałem wsadowym jest alkaloid maku lekarskiego (Papaver somniferum). Eter etylowy morfiny to właśnie etylomorfina, zaś eter metylowy nazywa się…kodeiną – dlatego morfina, kodeina i etylomorfina są ze sobą bardzo blisko „spokrewnione”. Aczkolwiek siła morfiny jest daleko większa niż kodeiny czy etylomorfiny, lecz one mają większą lipofilność i dostępność biologiczną po podaniu doustnym, a ponadto ograniczony potencjał euforyzujący i toksyczny.

Etylomorfina (w formie chlorowodorku) w farmacji jest wykorzystywana jako środek hamujący odruch kaszlowy i zmniejszający częstotliwość napadów ze względu na oddziaływanie na ośrodkowy układ nerwowy. Ze względu na dużą skuteczność, podaje się ją przy przewlekłych stanach zapalnych oskrzeli, płuc oraz przy gruźlicy, w celu osłabienia ataków i poprawienia komfortu życia pacjenta. Walory analgetyczne ma dosyć mierne, lecz może sprawdzić się przy biegunkach, wstrzymując je podobnie jak loperamid. W okulistyce bywa spotykana w formie maści ocznych i kropli (1-2%, rzadko większych) przy zmianach w obszarze rogówki.

Znacznie bardziej tajemniczym składnikiem jest cocillana będąca wyjątkowo nietypową ingrediencją dla naszej sfery kulturowej. To ekstrakt z kory drzewa Guarea guidonia (Cortex Cocinellae) należącego do rodziny meliowatych (Meliaceae) – rośnie ono w gęstych lasach Kuby, Ameryki Centralnej i Południowej. W formie handlowej to nieregularne, brązowoszare kawałeczki kory, często z resztkami drewna i porostów. Po ekstrakcji za pomocą mieszaniny wody i etanolu uzyskuje się właściwą cocillanę o charakterze wykrztuśnym, a w większej dawce – również wymiotnym, bardzo przypominając ipekakuanę, jednakże o nieco lepszym profilu bezpieczeństwa. Obserwacje z końca XIX wieku wskazują, że cocillana rozrzedza wydzielinę nosową i sprzyja kichaniu – chętnie eksperymentowano z nią przy zapaleniu oskrzeli. Nie wiemy o niej więcej, gdyż kora Guarea guidonia nie została należycie i kompleksowo przebadana, pomimo obecności w lekach na receptę!

O krzyżownicy wirginijskiej – senedze (Polygala senega; Radix Senegae) – pisałem już wcześniej w 28. wpisie do „Katalogu Leków Ciekawych” dlatego przedstawię ją tylko pokrótce. Jej korzenie zawierają do 10% saponin z dominującą seneginą, a do tego śluzy, kwasy fenolowe i salicylan metylu. Były one wykorzystywane leczniczo już przez plemiona Czirokezów, Kri i Czipewejów przy bólu gardła, rozmaitych chorobach układu oddechowego oraz ranach i zmianach skórnych. W Europie – w tym w Polsce – senega cieszyła się dużą popularnością jako środek wykrztuśny, ale straciła znaczenie na rzecz pierwiosnka, mydlnicy i bluszczu.

Cocillana-Etyfin w swojej pierwszej formule została oficjalnie zarejestrowana w Szwecji już 1927 roku, zaś od lat 50. receptura została ustalona państwowo, później poddając pewnej korekcie zawartość etylomorfiny. Zatem przez długi czas u naszych sąsiadów można było nabyć butelkę syropu o poniższym składzie:

  • etylomorfina – 0,2 g
  • ekstrakt cocillanowy – 5,85 g
  • etanol 96% – 5 g
  • kwas cytrynowy – 0,5 g
  • mentol – 0,15 g
  • syrop porzeczkowy – 10 g
  • cukier – 53,5 g
  • woda oczyszczona do 100 g

Czy obserwujesz mnie na Facebooku?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *