Czasami zupełnie nie zdajemy sobie sprawy z tego, że rośliny obecne w naszych pokojach, które ożywiają puste kąty i parapety, czasami mają interesujące właściwości. Weźmy na przykład takie begonie…
„Katalog Leków Ciekawych” miał dłuższą, niemal trzymiesięczną przerwę, dlatego 39. wpis musi wypełniać powstałą lukę swoją „niezwykłością”. Na właśnie taką okazję trzymałem temat begonii i preparatu z niej wykonywanego – Begonefrilu. Niestety, nie mogę należycie zilustrować tekstu, gdyż nie zachowało się ani jedno zdjęcie opakowania czy też buteleczki, choć Begonefril był dostępny w sprzedaży przez kilka lat. Ale po kolei.
Rodzaj begonia (Begonia), niekiedy zwany ukośnicą, należy do rodziny begoniowatych, którą jednocześnie niemalże sam tworzy. Do tej pory odnotowano istnienie nieco ponad 2000 gatunków begonii, występujących głównie w tropikalnych rejonach Afryki, Azji i obu Ameryk. Porastają one zarówno lasy deszczowe, jak i wysokie góry, będąc obecne nawet na wysokości 4000 metrów nad poziomem morza. Ponieważ wiele z nich odznacza się nader dekoracyjnymi kwiatami oraz liśćmi, w tym zakresie nie próżnowano i w ciągu ostatnich dwustu lat uzyskano kolejne tysiące nowych taksonów. Te mieszańce i odmiany zachwycają swoim wyglądem, stając się obiektem ogrodniczego pożądania – szczególnie cenione są begonie bulwiaste o dużych czerwonych lub białych kwiatach.
I choć begonie są często spotykane w ogrodach albo w domowych doniczkach, wciąż niewiele wiemy o ich fitochemii, zaś ich rola w lecznictwie jest marginalna i dość ograniczona. Dlatego może dziwić fakt, iż jedna z nich została wywyższona ponad wszystkie inne – a stało się to na… Białorusi.
W latach 2001-2005 na Białorusi realizowano specjalny państwowy program naukowo-techniczny o nazwie „Fitopreparaty”, który zaowocował kilkoma formulacjami wdrożonymi do produkcji, a tym samym i do obrotu farmaceutycznego. W ramach prowadzonych badań, na podstawie nieznanych mi powodów i przesłanek, zdecydowano się zgłębić właściwości lecznicze begonii czerwonolistnej (Begonia erythrophylla), dość popularnej rośliny doniczkowej. Takson ten uzyskano w Niemczech, aczkolwiek istnieją sprzeczne informacje zarówno względem daty (1845 lub 1849 rok), jak i roślin matecznych – wprawdzie udział Begonia hydrocotylifolia jest bezsporny, lecz można znaleźć informacje, iż drugim gatunkiem była Begonia maculata (koralowa) lub meksykańska Begonia manicata. W każdym razie wyniki białoruskich doświadczeń były na tyle perspektywiczne, iż nalewka z begonii czerwonolistnej pojawiła się w sprzedaży jako płyn „Begonefril” (receptura na końcu tekstu), wytwarzany przez przedsiębiorstwo Dialek w ramach koncernu Belbiopharm, zaś sam surowiec – liść begonii – zagościł w tamtejszej farmakopei.
W liściach begonii czerwonolistnej wykryto liczne związki polifenolowe: flawonoidy, flawonole, flawony oraz C-glikozydy flawonowe; ponadto można wskazać na obecność antocyjanów oraz kwasów dikarboksylowych (szczawiowego, bursztynowego). Liście do celów leczniczych są standaryzowane na minimum 0,1% sumy antocyjanów w przeliczeniu na cyjaninę.
Sam preparat „Begonefril” został opracowany jako środek moczopędny (kategoria G04BX – inne leki stosowane w urologii), zwiększający objętość wydzielanego moczu, intensyfikujący wydalanie sodu (znacznie słabiej potasu) oraz związków azotowych. Z tego względu środek zalecano przy ostrym i przewlekłym zapaleniu nerek (w różnej fazie), zwłaszcza przy wystąpieniu hiperazotemii (nadmiernie wysoki poziom kreatyniny i mocznika we krwi), a także przy azotemii pozanerkowej, czyli na tle odwodnienia, niewydolności serca albo krwotoków. Polifenole „Begonefrilu” nie tylko korzystnie wpływały na pracę nerek, ale także na funkcjonowanie wątroby oraz stan naczyń krwionośnych. Preparat wykazywał właściwości niszczące oraz hamujące względem licznych drobnoustrojów chorobotwórczych (głównie wobec drożdży i gronkowców), silne walory przeciwzapalne i antyoksydacyjne, a nawet dostrzegalny potencjał immunomodulujący.
We wschodniej literaturze farmakognostycznej, liście begonii czerwonolistnej bywają opisywane jako zdolne do usuwania metali ciężkich i radionuklidów. Przetwory wodne bywają rozważane jako środek służący usuwania toksyn pochodzenia zwierzęcego (jadu os i węży), łagodzenia urazów oraz wspomagający leczenie rzeżączki. Sok begoniowy ma znosić bóle głowy i przyspieszać gojenie oparzeń, owrzodzeń oraz stanów zapalnych.
Sporządzenie domowego „Begonefrilu” nie jest wcale trudne – to zwykła nalewka na liściach begonii czerwonolistnej w proporcji wagowej 1:10 na etanolu o stężeniu 70%. Lek przyjmowano 1-2 razy dziennie przed posiłkami w dawce jedna łyżka na pół szklanki wody, zazwyczaj przez 2-6 tygodni.
Czy obserwujesz mnie na Facebooku?


Dodaj komentarz