Trwa sezon ogórkowy, zarówno pod względem polityczno-społecznym, jak i ogródkowo-spożywczym. Nas – z wiadomych względów – interesuje ten drugi aspekt.
Ponieważ ceny surowca znacząco spadły, zachęca to do rozmaitych eksperymentów, przede wszystkim kulinarnych i przetwórczych. Chyba wszyscy doceniamy chrupkość, soczystość i przyjemny smak owoców ogórka siewnego (Cucumis sativus), przez co znalazły stałe miejsce na naszych stołach, zarówno w formie świeżej, jak i najróżniejszej słoikowej. Jednocześnie nie jest to roślina, która jednoznacznie kojarzy się nam z jakimiś szczególnymi, charakterystycznymi walorami prozdrowotnymi albo leczniczymi, aczkolwiek w pewnym okresie całkiem słynne były plastry kładzione na oczy oraz ogórkowe ujędrniające maseczki i nawilżające kosmetyki, które jeszcze wciąż można nabyć w niektórych drogeriach.
Zgłębiając skład fitochemiczny owoców ogórka, możemy dostrzec obecność specyficznych związków należących do iminocukrów, czyli cząsteczek podobnych do węglowodanów, lecz mających w swoim pierścieniu jeden atom azotu (-N-) zamiast tlenu (-O-). W szczególności wyróżnia się związek nazywany idoBR1 (jego pełna nazwa jest pogańsko-niewypowiadalna), który dodatkowo ma grupę karboksylową (-COOH), przez co bywa nazywany „kwasem/aminokwasem iminocukrowym” (z ang. iminosugar acid/amino acid). Laboratoryjnie wykazano, iż substancja ta odznacza się wyjątkowo silnym działaniem przeciwzapalnym: hamuje wytwarzanie TNF-α, która jest istotną cytokiną prozapalną, znaną z podtrzymywania stanów przedłużających się i przewlekłych. Jednocześnie stwierdzono, że idoBR1 jest wyjątkowo stabilny po podaniu doustnym, całkiem odporny chemicznie oraz nie wzbudza negatywnej reakcji układu odpornościowego, co rodzi duże nadzieje wykorzystania go w terapiach anty-TNF. Ponadto kolejne analizy zarysowały kolejne zalety idoBR1: osłabia wirulencję przez blokowanie neuraminidazy, a nawet może – potencjalnie – wpływać na losy glukozy we krwi z uwagi na duże podobieństwo do innego iminocukru – 1-DNJ (1-deoksynojirimycyny), który występuje w dobrze nam znanych liściach morwy białej (Morus alba).
Właściwości przeciwzapalne ekstraktów z ogórka zostały już dostrzeżone i skomercjalizowane – pojawiły się pierwsze wodne wyciągi (w formie suchej) zasobne w idoBR1, przeznaczone do łagodzenia dolegliwości w przebiegu choroby zwyrodnieniowej stawów, którym poświęcono kilka artykułów w czasopismach naukowych. Zapewne dieta obfitująca w to warzywo zadziała równie dobrze (i lubo będzie o wiele smaczniejsza), ale cóż szkodzi przyjrzeć się tym opracowaniom?
W 2018 roku w „Clinical Interventions in Aging” pojawił się tekst porównujący efektywność terapii wodnym wyciągiem ogórkowym wobec glukozaminy i chondroityny w chorobie zwyrodnieniowej stawów o przebiegu umiarkowanym. W badaniu wzięły udział osoby w wieku 40-75 lat, obu płci, o prawidłowej wadze ciała, niestosujący leków z grupy NLPZ – łącznie zrekrutowano 254 osoby cierpiące na bóle stawów. Ostatecznie wyselekcjonowano 122 pacjentów, których losowo podzielono na dwie grupy – każdy przez 6 miesięcy stosował jeden z dwóch preparatów: 20 mg ekstraktu ogórkowego na dobę lub 2700 mg glukozaminy z chondroityną. W przypadku wystąpienia silnego bólu zezwalano na przyjęcie 400 mg ibuprofenu, nie częściej niż trzy razy dziennie.
Głównym miernikiem skuteczności preparatów w tym doświadczeniu były wyniki kwestionariusza WOMAC. To 24 pytania oceniające intensywność bólu, sztywność stawów oraz codziennie funkcjonowanie ruchowe; im wyższy wynik, tym gorszy stan pacjenta. W 30. dniu wyniki WOMAC zmniejszyły się w porównaniu z dniem 0. o -29,8% dla wyciągu ogórkowego i tylko -14,8% dla glukozaminy z chondroityną. Ostatecznie – po 6 miesiącach różnice pomiędzy dniem ostatnim i pierwszym wyniosły aż -70,3% dla wyciągu ogórkowego i -33,7% dla glukozaminy z chondroityną, co wskazuje na wysoką efektywność preparatów zawierających idoBR1.
Pacjenci dostrzegli również wyraźne osłabienie bólu. Ten parametr mierzono skalą punktową (0-100), przy czym im wyższa wartość, tym silniejszy dyskomfort. Średnia wartość w dniu 0. dla grupy ogórkowej wynosiła 61, zaś dla glukozaminy z chondroityną 62,5 – po 180 dniach osiągnięto odpowiednio 32,8 (-46,3%) i 46,5 (-25,6), co wskazuje na niemal dwukrotnie lepsze wyniki przy terapii przetworami z Cucumis sativus. Warto dodać, iż uczestnicy przyjmujący wyciąg ogórkowy nie zgłaszali żadnych działań niepożądanych, co potwierdza znaczny profil bezpieczeństwa.
Bardzo podobne rezultaty uzyskali hiszpańscy naukowcy, o czym wiemy z artykułu opublikowanego w Applied Sciences w 2022 roku. 55 osób o średniej wieku 50,6 lat podzielono na dwie grupy doświadczalne – przyjmującą placebo lub 20 mg wodnego wyciągu ogórkowego (w którym był obecny idoBR1) na dobę przez 8 tygodni. Nasilenie bólu i dyskomfortu zmniejszyło się w obu, lecz większy i szybszy efekt uzyskano w grupie ogórkowej (-69,9% w grupie ogórkowej, -46,1% w placebo). Również odnotowano korzystne zmiany w kwestionariuszu WOMAC (-41% dla ogórków, -21% dla placebo), a przy okazji wykryto istotny spadek poziomu interleukiny IL-1β (silne białko prozapalne) oraz matriks-metaloproteinazy 3/stromelizyny-1 (MMP-3) wskazującej na toczący się stan zapalny oraz przyczyniającej się do degradacji kolagenu.
Cóż mogę rzec… Jedzmy ogórki w wielkiej obfitości! Kochajmy świeże, marynowane, korniszony, a nawet kiszone! Nasze stawy to lubią!
Czy obserwujesz mnie na Facebooku?


Dodaj komentarz