ZIOŁOLECZNICTWO, GALENIKA I MEDYCYNA NATURALNA

KLC 16: Eucarbon

Pierwszy wpis w 2026 roku poświęcę dosyć prostemu – ale całkiem interesującemu – preparatowi OTC, który nazywa się Eucarbon.

Eucarbon produkuje austriackie przedsiębiorstwo F. Trenka, a historia tego leku liczy już… 117 lat! Farmaceuta Franz Trenka oraz lekarz i biochemik Wolfgang Pauli (ojciec noblisty Pauliego; sam specjalizował się w koloidach i chemii białek) wspólnie opracowali recepturę preparatu wspierającego trawienie i łagodzącego przebieg zatruć pokarmowych. Szybki sukces w Austrii zachęcił do dalszego rozwoju: już w kilka lat później zaczęto eksportować środek do wielu krajów, a w latach 60. rozszerzono dystrybucję na państwa arabskie, gdzie cieszy się sporą popularnością. Obecnie Eucarbon można znaleźć na aptecznych półkach w aż 70 krajach, w tym w Rumunii czy Estonii. Z jakichś przyczyn nie pojawił się jeszcze w Polsce, pomimo że w jego recepturze nie ma niczego kontrowersyjnego ani dziwacznego. Trudno, tak bywa, decyduje zwykły rachunek ekonomiczny.

Eucarbon to tabletki będące mieszaniną węgla drzewnego oraz sproszkowanych substancji mineralnych i roślinnych oraz ekstraktów, dodatkowo wzbogaconą o olejki eteryczne. Każda tabletka standardowego Eucarbonu zawiera:

  • 180 mg węgla drzewnego (Carbo Ligni)
  • 50 mg oczyszczonej siarki (Sulfur depuratum)
  • 105 mg liści senesu (Sennae folium)
  • 25 mg ekstraktu z korzeni rzewienia (Rhei radix extractum)
  • 0,5 mg olejku eterycznego z mięty pieprzowej
  • 0,5 mg olejku eterycznego z kopru włoskiego

Ten ostatni składnik może być nieobecny w niektórych lokalnych wersjach leku; podobnie sytuacja wygląda z siarką w Eucarbon Herbal. Substancjami pomocniczymi są: sacharoza, skrobia, biała glinka (poniekąd także 'czynna’ z racji swojej obecności), talk oraz guma arabska.

Węgiel drzewny (180 mg) obecny w Eucarbonie jest nieaktywny (nieaktywowany), a zatem nie został poddany procesom inicjującym powstawanie porowatych struktur zwiększających powierzchnię, a więc i możliwości adsorpcyjne. Aktywacji dokonuje się przez kontakt z gorącymi gazami (często obojętnymi) w wysokiej temperaturze (fizyczna) albo wygrzewaniu z odpowiednio dobranymi kwasami, zasadami lub solami (chemiczna). Tutaj tego nie ma – to zwykły czarny węgiel roślinny, co jednak wcale nie wyklucza istnienia właściwości chłonnych, wiążących. One oczywiście istnieją, choć są zupełnie przeciętne, niemniej wystarczające przy dolegliwościach żołądkowych i trawiennych, dla których nie ma potrzeby stosowania węgla aktywowanego, zwłaszcza w dawkach rekomendowanych (50 g co 4 godziny). Taki węgiel też może adsorbować substancje podrażniające układ pokarmowy, szczególnie jeżeli nie są czynnikiem wywołującym przykre objawy, a tylko je nasilają. Walory detoksykujące wzmaga oczyszczona siarka (50 mg), czyli forma czysta, pozbawiona potencjalnie drażniących siarczków i siarczanów. Jeszcze nie tak dawno była stosowana wewnętrznie jako łagodny środek rozwalniający, co pozostaje w logicznym połączeniu z kolejnymi składnikami, przy jednoczesnym wykazywaniu wyraźnego działania bakteriobójczego, z którego przecież słynie ten pierwiastek.

Sproszkowane liście senesu (105 mg) dzięki obecności antranoidów (głównie sennozydy, mniejsze znaczenia ma emodyna i aloeemodyna) nie tylko przeczyszczają, ale także – w odpowiednich dawkach – tylko pobudzają perystaltykę jelit, ułatwiając i regulując wypróżnienie. Oczywiście nawet wtedy efekty nie pojawiają się od razu, gdyż będzie aktywacja z uwagi na podłoże mikrobiologiczne, następuje dopiero po przynajmniej 6 godzinach do przyjęcia. Ekstrakt z korzeni rzewienia (25 mg) ma względnie podobny profil fitochemiczny, ale przez obecność galotanin, w zależności od dawki przeczyszcza lub hamuje biegunki. W tej wersji będzie wspierał senes i siarkę, jednocześnie wzmagając diurezę – rzewień jest dość silnym surowcem moczopędnym, z czego rzadko zdajemy sobie sprawę. Olejku miętowego i koprowego raczej nie trzeba nikomu przedstawiać – zwłaszcza ten ostatni silnie pobudza motorykę przewodu pokarmowego, działa wiatropędnie, a nawet spazmolitycznie, w badaniach klinicznych okazując się równie skuteczny co kwas mefenamowy.

Eucarbon dzięki węglowi redukuje nasilenie gazów i wzdęć; senes, rzewień i olejki eteryczne rozkurczają mięśnie gładkie, wspomagają ruch jelit oraz ułatwiają wypróżnianie, zaś siarka działa bakteriobójczo przy zakażeniach układu pokarmowego. Całkiem przytomnie pomyślane – podobna formuła mogłaby zostać wprowadzona u także i u nas.

Czy obserwujesz mnie na Facebooku?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *